„Od dawna myślę nad przedmiotem zdolnym zastąpić kartonowe pudła; bez skutku."
Oficjalnej daty premiery jeszcze nie ma, ale pociąg o nazwie Final Fantasy XIV rozpędza się coraz szybciej. Trzej twórcy gry podzielili się szczegółami o rozgrywce oraz krótko skomentowali każdą z dziewięciu klas.
Wersja preview nowej misji Sama Fishera świetnie pokazuje najważniejsze zmiany w serii. Były agent Third Echelonu jest brutalny jak nigdy, nieogolony jak nigdy i jak nigdy łaknie zemsty.
Kultowa strategia wkracza w nową erę. Otrzymamy grę zbudowaną na fundamencie czwartej edycji, jednak wymagającą zupełnie innego sposobu myślenia, jeśli chcemy pomarzyć o zwycięstwie.
Szczery jak zawsze Tomonobu Itagaki (Ninja Gaiden, Dead or Alive) miał podzielić się z Famitsu kilkoma informacjami na temat swojego nowego projektu. O grze powiedział mało, ale i tak jest ciekawie.
Pierwszy Just Cause, pomimo całej masy zalet, nie został faworytem graczy. Kolejna część gry gwarantuje cztery razy większą dawkę adrenaliny, gigantyczny, piękny świat... i kilka błędów, które trochę psują miodność tej fajnej mieszanki.
Można się śmiać z pokemonów czy randkowych symulatorów, ale salony to mają Japończycy fajne.
Filmik promujący Everybody’s Tennis (Hot Shots Tennis) uczy nas jak (nie) gra się w gry sportowe na Wschodzie.
“Pewnego dnia wracając z pracy pomyślałem sobie, jak fajnie byłoby stworzyć RPG, którego akcja rozgrywałaby się na ciele monstrualnego boga.”
Inazuma Eleven – połączenie symulatora piłki nożnej oraz RPG to niewątpliwy hit w Japonii, ale jest to gra potencjalnie bardzo bliska i nam. A przynajmniej fanom Kapitana Tsubasy, którego klimat w grze daje się poważnie odczuć.




