secondary-links-polish
secondary-links-polish
Ruszyła akcja Microsoftu skierowana przeciwko przerabianiu Xboksów 360 - "Nie przerabiam - nie kradnę". Biorą w niej udział dystrybutorzy gier i dziennikarze.
Piractwo jest jedną z najpoważniejszych bolączek polskiego rynku gier. Walka z nim przypomina starcia Don Kichota z wiatrakami, ale nie można stać z założonymi rękami i czekać "że jakoś to będzie". Akcja Microsoftu ma na celu uświadomić graczom, że przerobienie konsoli jest nielegalne, ścigane przez policję i może owocować pociągnięciem do odpowiedzialności karnej. Kara pozbawienia wolności do lat 3 nie brzmi szczególnie zachęcająco.
Na stronie akcji www.nieprzerabiam-niekradne.pl można znaleźć odpowiedzi na wiele pytań. Przykładowo, okazuje się że owszem, wykonanie kopii zapasowej posiadanej gry jest możliwe, ale pod jednym warunkiem - że jest ona niezbędna do działania programu. Czyli w przypadku Xboksa 360 nie jest niezbędna.
Z badań wynika, że oficjalny wskaźnik piractwa w Polsce wynosin 58%. To mniej niż w Czechach czy na Węgrzech. Konsekwencji tego stanu rzeczy jest sporo - wysokie ceny, brak niektórych usług, mniejsza liczba lokalizacji. By akcja trafiła do szerszej grupy odbiorców, wzięli w niej udział dziennikarze - na pierwszy ogień Tomek Kreczmar z telewizji Hyper.
Nie tylko karanie za pirackie krążki, ale i za przerobienie konsoli - to podejście wynikające z kodeksu karnego, choć dotąd raczej nie traktowano tematu w ten sposób. Ciekawe, jaki akcja przyniesie skutek. A co Wy o niej myślicie?
![]() | Gra odkąd pamięta, a pisze odkąd potrafi - przez ostatnie 10 lat w PSX Extreme. Pół życia czeka na grę łączącą japońską wrażliwość i zachodnie rzemiosło. Za Solid Snake'a i Phoenixa Wrighta da sobie płatek ucha odciąć. Miłośnik fabuł w grach, kotów i elektronicznych dźwięków. |





Dobry pomysł...ile można słcuhać "masz konsole? przerobiłeś, przerobiłeś?".
Wielkie BRAWO !
Nareście temat który jest przysłowiowym "gów*em" miło mi, że jest tak solidne poparcie dla takich akcji wśród Was, dziennikarzy growych. Miałem wrażenie że do tychczas problem był omijany przez media zajmujące się grami (były wyjątki), szerokim łukiem, a jeśli ktoś o nim wspominał był traktowany jak ufoludek, bo chyba każdy dziennikaż growy ma świadomość że ogląda go właśnie te 58% złodzieji i jeśli im "zjedzie" nie bedzie miał poparcia.
AVE
co moze dac akcja mediow przeciw piractwie ? nic... jezeli was stac na kupowanie wielu gier po 250zl to sie cieszcie ;p mi by bylo szkoda wydac na gre 100zl, jezeli gry by kosztowaly max. po 50zl to obroty bylyby duuuzo wieksze ;p ale to wtedy gdy bedzie jakis sposob na piractwo to wtedy beda kupowac gry po 50zl ;p reasumujac gry sa za drogie ! i najbardziej mnie wkurza gadanie "jestes zlodziejem, jeban* piracie" jezeli czyjas rodzina ledwo wiaze koniec z koncem to nie ma szans zeby kupic mu gierke
pozdro dla wszystkich piratow
Ale kasę na kupienie x-klocka czy innej czarnuli to rozumiem przymierająca głodem rodzinka jakoś zdobyła? Czy też ukradła? (W końcu niedaleko pada...). Ach i jeszcze jedno "jestes zlodziejem, jeban* piracie"!
Pozdro dla Ciebie gnoju, że oskarżasz rodzinę kolesia, której wogole nie znasz. Nie chciałbym znać takiego prostaka i chama. Zastanów się nad sobą.
tak wogole to niezły pocisk z "W końcu niedaleko pada jabłko od jabłoni"... Od kiedy czyjś dzieciak może być przysłowiową jabłonią ? gz plebie
Fix,
Od kiedy czyjś dzieciak może być przysłowiową jabłonią, a jego rodzic jabłkiem...
Czlowieku jesli twoja rodzina wiaze ledwo koniec z koncem to jestesz maks jeb...ym deb..em ze wydajesz na gry, a nie wspomagasz rodzine
Kiedyś kradłem gry, przyznaję się, ale od kiedy zacząłem sam zarabiać to od jakiegoś roku 90% gier w które grałem to takie które kupiłem. Jestem z siebie dumny, bo ciężko się odciąć od ściągania, ale stopniowe przechodzenie na legalne gry i ściąganie tylko aby przetestować grę jest wg mnie spoko. A 99% moich oryginalnych gier to takie, które kiedyś ukradłem i ukończyłem kradzione. Podobały mi się na tyle, że uznałem, że twórcom należą się moje pieniądze. Żadna kampania mnie do tego nie nakłoniła i rzygam na takie akcje.
nie jestem biedakiem ;p zyje mi sie bardzo dobrze ;p nei mam xboxa tylko kompa :P i niegdy nie wydam na gre wiecej niz 50zl, bo mi szkoda... po co mam za cos placic skoro moge miec za darmo???
dureń jesetś i tyle. nie doceniasz ani trochę setek godzin pracy, jakie ktoś włożył w to, żebyś mógł się trochę rozerwać. załóżmy, że twoi rodzice też pracują, mama jest nauczycielką a ojciec pracuje w handlu (to przykłady, zupełnie nieistotne). Teraz pomyśl: mamusia spędza 8 godzin dziennie w podstawówce użerając się z bachornią, nie dostaje za to nawet złamanego grosza. Ojciec dziennie za darmo rozdaje w sklepie 40 telewizorów i drugie tyle zestawów kina domowego. Też nic z tego nie ma. Na szczęście znajdzie się taki jeden, co uczciwie powie: zapłacę panu za ten telewizor, bo się panu należy. Chciałbyś mieć ciężką robotę, z ktorej nie masz kasy? Jesteś próżnym samolubem, który w dupie ma innych. Na twoim miejscu zrobiłbym sobie przysługę i palnąłbym sobie w łeb czymś ciężkim, może ci się w głowie parę rzeczy poukłada i uświadomisz sobie, że pieprzysz takie głupty, że łeb pęka. I sorry za te gorzkie słowa, ale naprawdę, nie potrafię inaczej wyrazić oburzenia w jakim trwam od momentu przeczytania twojego posta.
Spekuluję, że jesteś jeszcze małolat i niewiele rozumiesz w życiu. Może jak podrośniesz, to zrozumiesz.
sam jestes duren. Produkcja COD MW2 kosztowala 50 milionow a zarobili juz ponad miliard dolarow... takze nie robia za darmo, a jak kogos nie stac na wydawanie 1000zl miesiecznie na gry no to se piraci i juz, gry sa za drogie ci co maja kase niech se kupuja a ci co nie niech piraca dalej i juz i tak jest i tego nikt nie zmieni
chyba jednak Ty. Za grosz logiki. Ile masz lat, 11? Człowieku, fajowo, że zyski z MW2 wyniosły miliard. tyle, że straty z piractwa wynoszą drugie tyle. Chciałbyś, aby zabierali Ci połowę wypłaty, "bo tak i już"?
czepiasz sie w kolko jednej rzeczy o tej kradziezy, a nie bierzesz pod uwagi tego ze jak czyims marzeniem jest zagranie w pewna gre a po prostu go nie stac, no to pozycza od kolegi badz sciaga z neta gre i juz :P i srasz sie o to jak by tobie pieniadze zabierano... oni i tak zarabiaja miliony :P a nawet jak wyeliminuja piractwo to sprzedaz wielce nie wzrosnie bo piraci nagle nie beda wydawac setek zlotych na gry ;p no moze niektorzy co maja sporo kasy :P po drugie ludzie kupuja xboxa zamiast ps3 bo go mozna przerobic i grac za free na piracie ;p i MS dobrze o tym wie i im to nie przeszkadza bo ludzie chetnie kupuja ich konsole wlasnie dla piracenia... i wprowadza ta akcje tylko dlatego ze producenci gier nie sa zadowoleni z piractwa xP mnie to wali ;p niech wprowadza takie zabezpieczenia zeby sie nie dalo piracic i po sprawie a nie placz zeby nie piracic
Stać cie na X-a a na chleb nie ? sam jesteś przysłowiowym ćwokiem, gdy rodzina głodem przymiera, ty x-a kupujesz - żal argumentu pomyśl co mówisz...
ps.MAM RACJE ! ! !
DO TERAZ NIKT Z REDAKCJI GAMEZILLI NIE ODWAŻYŁ SIĘ ZAJĄĆ NAWET ODMIENNEGO STANOWISKA.
TO SMUTNE :/
Nie popieram żadnych nielegalnych działań, sam kupuję oryginały, ale nie lubię jak umyślnie wprowadza się ludzi w błąd!
1. Nielegalne kopiowanie - piractwo to "dysponowanie cudzą własnością, bez/wbrew woli właściciela" a nie kradzież!!! Skutkiem kradzieży jest to, że właściciel TRACI dany przedmiot, Piractwo to NIELEGALNA KOPIA!
2. Kupując sprzęt elektroniczny stajemy się jego wyłącznymi dysponentami, możemy z nim zrobić CO CHCEMY! może to skutkować co najwyżej utratą gwarancji i/lub utratą możliwości korzystania z usług związanych z danym produktem. Ale jeśli ktoś bardzo chce to może rozkręcić boxa, wsypać do niego ziemi i nasadzić Bratków, TO JEST JEGO WŁASNOŚĆ!
3. Polskie prawo gwarantuje możliwość WYKONANIA KOPII ZAPASOWEJ na użytek własny, uniemożliwienie tego osobie która nabyłą dany produkt JEST ŁAMANIEM PRAWA! Natomiast wykonanie kopii, w celu jej rozpowszechniania bez posiadania praw do rozpowszechniania JEST ŁAMANIEM PRAWA!
4. Prawo Unii Europejskiej gwarantuje wszystkim obywatelom jednakowy dostęp do towarów i usług. Sprzedawania w Polsce oprogramowania które jest nie w pełni funkcjonalne (np. brak wsparcia dla XBOX-LIVE) JEST ŁAMANIEM PRAWA!
Może więc Microsoft, i dystrybutorzy rozpoczną nową akcje pt.: "Nie wciskamy kitu że sie nie da, Nie sprzedajemy wybrakowanych tytułów za pełnoprawną cenę!"
Wow... Świetny komentarz! Wniosek prosty: u podstaw działania akcji M$ leży tylko chęć wzbogacenia się jeszcze bardziej bo pewnie najnowsze statystyki wskazały wzrost piractwa na X-box. Więc stad ta akcja a to, że w takiej Polsce wciskają wybrakowane gry to ich gila i gilać będzie...
Pozdrawiam
Dobrze powiedziane.
Taki komentarz ode mnie który dla jednych będzie dobry dla innych nie ....
Uważam że za piractwo powinni odpowiadać ludzie którzy owe gry w internecie zamieszczają a nie ludzie którzy je ściągają , bo gdyby chciano zwalczać piractwo to podjęto by działania na szeroką skalę a nie grożą palcem od lat ...
Piraci to nie dzieci paluszka się nie boją , poza tym gdyby coś nie było umieszczone w internecie to nie dałoby się tego ściągnąć = nie ma piractwa.
Pkt. widzenia pirata : Jeśli coś jest w internecie ... to czemu nie skorzystać?
Zresztą jak słychać panowie z filmików mają na celu wystraszyć a nie pokazać prawdę.
Muszę przyznać, że to świetny komentarz. I niestety prawdziwy. Bo MS starsznie walczy z piractwem a sam łamie prawo poprzez sprzedawanie wybrakowanego produktu. Niech najpierw sami poprawią to co robią, a nie zasłaniają się piractwem... Bo i tak Live PL nie będzie i tak, nawet jak się piractwo zmniejszy. MS Polska chce odwrócić uwagę od tego, że centrala w Polsce odpowiedzialna za X-pudło gówno może w kwestii jakielkowiek... I dlatego pozbyłem się Xbox`a
Tak? To pozdro. Ja nie mam zamiaru wydawać kilka set złotych co miesiąc na gry. Mi się nie przelewa, a jeśli chcą żebyśmy to brali na poważnie to niech Microsoft da Live dla Polski. Ja gram offline bo mi Live nie potrzebny tak bardzo zwłaszcza że tyle możliwości jako polak mam zablokowanych.. Zabierają się piractwo od "tyłu". Na giełdzie elektronicznej np. w Krakowie wystarczy wejść i zaraz widać "pirata" - nielegalne oprogramowanie Windows na sprzedawanych laptopach, gry co drugie stoisko to piraty.
Niestać cie ?
nie graj.
to nie jest coś bez czego żyć nie można ...
Aha, czyli jeśli nie stać kogoś na gry po kilka stów, to nie powinien w ogóle grać ?
Nie. To naprawdę jest takie proste - nie mam na grę to nie kupuje i nie gram. Piracisz gry? Jesteś ścierwem. Piracisz bo jesteś biedny? To jesteś biednym ścierwem.
a Ty jesteś bezmózgim ścierwem i się lepiej zastanów nad tym co piszesz dzieciaku, bo aż przykro się robi...
DOKŁADNIE! kogo nie stać nie musi kupować nowości. Ja kupuję ze 2 nowości w roku, reszta to tytuły używane lub nowe ale znacznie tańsze niż nowości. Jeśli nie stać i na takie to zawsze zostają darmowe flashe w necie! Nie ma usprawiedliwienia dla złodziejstwa. Proste.
@Refflex
Książki tez pewnie tylko nowe kupujesz bo wypożyczanie jest piractwem. O ile w ogóle czytasz.
Widzisz kolego
Przeczytałem z pewnością więcej książek niż ty, wywnoskowałem to po twoim toku rozumowania...
Żal mi cie, jeżeli mylisz wypożyczalnie ze złodziejstwem. Oddaje książke po przeczytaniu, więc automatycznie złodziejem nie jestem. A poza tym księgarnie są utrzymywane przez państwo więc też nie musze płaćić za książki tam obecne.
à propos pochodze z niemczech w których "wypożyczalnie gier" są czymś normalnym, wypożyczenie gry na 2 tyg kosztuje około 17 zł.
PS. Rozumiem twoją ripostę mi też było ciężko przyznać się że byłem złodziejem (moj pierwszy anty-wir), ale z biegiem czasu i dojżałości kupiłem licencje.
PS.2 Każdy kto gra w gry piracone jest Piratem czyli Złodziejem,
PS.3 z waszej argumentacji wymika że jeśli jesteś biedny musisz kraść, przytaczacie ceny gier gdy są nowe, po premierze, ja swojego Arkham Asylum kupiłem niedawno bo mnie stać nie było.
Amen
Widzisz kolego
Przeczytałem z pewnością więcej książek niż ty, wywnoskowałem to po twoim toku rozumowania...
Żal mi cie, jeżeli mylisz wypożyczalnie ze złodziejstwem. Oddaje książke po przeczytaniu, więc automatycznie złodziejem nie jestem. A poza tym księgarnie są utrzymywane przez państwo więc też nie musze płaćić za książki tam obecne.
à propos pochodze z niemczech w których "wypożyczalnie gier" są czymś normalnym, wypożyczenie gry na 2 tyg kosztuje około 17 zł.
PS. Rozumiem twoją ripostę mi też było ciężko przyznać się że byłem złodziejem (mój pierwszy anty-wir),ale z biegiem czasu i dojżałości i kupiłem licencje.
PS.2 Każdy kto gra w gry piracone jest Piratem czyli Złodziejem,
PS.3 z waszej argumentacji wymika że jeśli jesteś biedny musisz kraść, przytaczacie ceny gier gdy są nowe, po premierze, ja swojego Arkham Asylum kupiłem niedawno bo mnie stać nie było.
Amen.
Po pierwsze to nie jestem twoim kolegą, więc nie spoufalaj się cipo.
Po drugie synuś, może ty nie musisz płacić na państwo ale ja płace.
Po trzecie, wnioskuje ze skoro mylisz księgarnie z biblioteką to niewiele książek przeczytałeś a co za tym idzie, jesteś kłamcą.
Po czwarte hipokryto, to że już nie kradniesz nie oznacza ze nie jesteś złodziejem, więc jesteś także parszywym złodziejem. A skoro jesteś złodziej, to i pijak bo każdy pijak to złodziej. ;)
Tyle w temacie, dziękuje dobranoc.
Jak widać kultury osobistej w ów książkach nie znalazłeś, a szkoda. Nie jesteś dla mnie partnerem do uskuteczniania rozmów i nie życze sobie byś nazywał mnie parszywym złodziejem, bo sam nim jesteś, żal mi takich ludzi jak ty, ale jak widać po coś się urodziłeś więc egzystuj sobie i wiedz że twoje wywody mnie nie przekonują, bo pływasz w zbyt płytkim basenie intelektualnym.
I to ja dziękuje.
Widzę że czytać ze zrozumieniem też nie potrafisz. Gdzie ja napisałem że czytam książki?
Nazywasz mnie złodziejem choć samemu nim jesteś jest szczytem hipokryzji.
I weź sobie te pseudo intelektualne pieprzenie wsadź w dupę, bo mi się odechciewa polemizować z tobą.
>PS. Rozumiem twoją ripostę mi też było ciężko przyznać się że byłem złodziejem (mój pierwszy anty-wir),ale z biegiem czasu i dojżałości i kupiłem licencje.
>,ale z biegiem czasu i dojżałości i kupiłem licencje
>biegiem czasu i dojżałości
>dojżałości
>dojżałości
>dojżałości
śmiechłem hardo
nje lóbie niemcuf :(
wg. mnie najpierw powinni zaczac zachecac ludzi do kupowania orginalnych tytulow np. obnizyc ceny a nie myslec ze ludzie beda kupowac jak w ameryce gdzie wszystko maja taniej i wiecej zarabiaja. Osobiscie kupuje orginaly bo mam ps3[z czego sie ciesze] ale gdybym mial x'a to pewnie tez bym przerobil.
Na PS3 nie piracę bo się nie da ale jakbym miał x'a to bym piracił bo gry są drogie??? Żenujące.
Nie mówię że mnie nie stać. Mi jedna gra na miesiąc nie starcza. Tyle pieniędzy co wydawałem na początku wolę teraz przeznaczyć na coś innego.
Mi się wydaję , że tu jakakolwiek polemika nie ma sensu, oni nikogo nie przestraszą. Mnie bardziej interesuje, a) dlaczego w Polsce, nie ma usługi która jest nieodłączną funkcją xbox'a (czyt. Xbox Live), b) Kogo obchodzi że w Europie 59 EUR vs. 240 zł w Polsce? Przecież jeżeli porównamy zarobki i tylko zmienimy sobie w myślach naszą walutę na euro co otrzymamy? 59 EUR vs. 249 EUR. Jest różnica? No ba..
Jeśli chodzi o ceny gier to producenta nie obchodzi, że Polska to biedny kraj. Cena za sztukę to 60 Euro i tyle ma zapłacić każdy kto chce zagrać. Gdyby ceny gier były dostosowywane do lokalnych rynków, to tak samo musiałoby być np. ze sprzętem. A gdyby tak było, to np. niemcy kupowaliby gry właśnie u nas, bo po co przepłacać.
Jednym słowem, po prostu mamy pecha, że żyjemy w biednym kraju ;)
Nie zgadzam się. Spójrzcie na Francję. KAŻDĄ grę należy zlokalizować, a potem na dodatek obniżyć cenę (mówiąc już o cenie nie mam na myśli cen gier we Francji, bo tam są one najdroższe w Europie). Zagraniczni gracze nie będą chcieli grać w gry po polsku, dlatego nikt prócz Polaków w nie grać nie będzie, nam spolszczenia będą na rękę, a tańsze gry będą się cieszyły śmielszym zakupem. A tymczasem paradoksalnie płacimy za produkt niepełny. Koszt gier większy niż na rynkach zagranicznych, a nie możemy korzystać z live, poza tym łatki nie pasują do polskich wersji (patrz AC 2 PL).
Nie mówię, że piractwo jest dobre. Ale swoim lekceważącym stosunkiem do klienta MS aż prosi się, żeby go okradać. I życzę im jak najgorzej. Mam nadzieję, że nikt gier na X360 kupować nie będzie, a piractwo będzie nie do zgniecenia.
Spójrzcie jak jest w PS3. Konsola, która jest multimedialnym kombajnem, wyposażona we wszystko, czego pragnie zwykły uzytkownik, dostęp do internetu, darmowe granie online, możliwość dzielenia się grami z PSN, płacenie złotówkami. Szanują klienta.
Nie jestem fanboyem, mam obie konsole, staram się być obiektywnym.
Ok, ale:
1. Większość konsolowych gier jeszcze NIE jest lokalizowana, jeśli już to ciągnie to za sobą dodatkowe, spore koszty.
2. Wycinanie innych wersji językowych niż polska = tworzenie nowej wersji, która musi zostać przetestowana i wytłoczona oddzielnie. To kolejne koszty.
3. Po poniesieniu kosztów z 2 powyższych punktów i obniżeniu ceny gry, gdzie byłby zysk?
Sprzedanie 100 mercedesów w cenie fiata nie daje firmie większego zysku, niż sprzedanie ich 30 po normalniej cenie - nie tędy droga.
Napisales cena za sztuke 60 euro i tyle ma kazdy zaplacic...gdyby tak bylo to placilbys dokladnie tyle samo co ludzie mieszkajacy w angli czy usa a tak nie jest i tak samo nie jest ze sprzetem. Np. god of war collection 35$ w usa w polsce minimum 150 zł nie wliczajac przesylki.
To już nie jest wina producenta gry, tylko polskiego sprzedawcy, który też jako pośrednik chce zarobić.
Akurat GoW Collection nie ma oficjalnej dystrybucji w Polsce i Europie, więc za tą różnice w cenie odpowiedzialna jest tylko osoba która Ci sprzedaje pudełko z grą.
Dobrze! To niech kosztują tyle ile kosztują. Ale niech WSZYSTKIE będą zlokalizowane. Rozumiem Twój tok myślenia, ale nie zmienia to faktu, że płacąc takie pieniądze za gry jak w innych krajach, a często i większe, dostajesz w zamian produkt niepełny! Bo jesteś Polakiem i płacisz w Polsce, dlatego powinieneś dostać produkt polski (mam na myśli spolszczony). Nie przesadzajmy z ceną lokalizacji. Kupiłem Uncharted 2 PL za wcale nie większe pieniądze, gdyby im się nie opłacało to by nie lokalizowali. Z tym, że jak widać polityka Sony polega na docenianiu klienta. Bo to my, klienci, robimy ŁASKĘ, że kupujemy gry, a nie producenci robią łaskę, że je nam produkują. Jak kupujesz film na DVD w markecie, to też jest to produkt z dźwiękiem po angielsku oraz z napisami po hiszpańsku, japońsku, portugalsku, włosku, francusku, niemiecku itd. itp., ale nie po... polsku? A tak jest przecież z grami. Select your language: wybór 5 języków, ale nie polskich oczywiście. A za grę zapłaciłeś więcej zapewne niż ludzie, którzy zaliczają się do krajów z "Select your language".
Zresztą moja tezę na linii piractwo-lokalizacja potwierdza pewne doświadczenie z forum. Gdy wyszła Dragon Age: Początek, a na sieci była tylko Dragon Age: Origins, znacząca część graczy zniecierpliwiona czekaniem ostentacyjnie przyznawała, że idzie jednak do sklepu po polską wersję, bo w angielską grać nie chcą, a na polską doczekać się nie mogą.
Zauważ, że ja nie bronię cen gier, a tylko tłumaczę dlaczego jest tak a nie inaczej i dlaczego nie powinniśmy się spodziewać zmian. Sam jako gracz bardzo bym chciał aby każda gra była lokalizowana, tak samo jak chciałbym Live w Polsce - najwyższa pora.
za kasę za oszczędzoną kupiłem Play Station 3. Służy mi jako odtwarzacz Blue-ray i do grania przez internet w niektóre gry, np. Cod mw2 i w dodatku nie płace jakiś abonament (co prawda 130 zł to nie dużo na rok) na którym mam poblokowane możliwości. Hah.
Na czekoladę i czipsy? Nie rozśmieszaj mnie. Stać cie na Xboxa, a nie stać na gry? Pewnie jeszcze grasz na TV Full HD. A jak jedna gra ci nie wystarcza, to idź np. do empiku i ukradnij orginał.Tego nie zrobisz prawda? Żal mi takich ludzi jak ty....
Zapomniałeś dodać żal.pl
Temat stary jak świat..., kolega @Masterpice dobrze prawi , wie to każdy kto miał okazję pobyć za granicą i nie zbankrutował po wizycie w takim Gamestation np .Patrzę mimo tego z optymizmem w przyszłość bo dostrzegam różnicę między tym jak wyglądał ten rynek w Polsce w czasach Psx i teraz. Tylko jedna dygresja - Jak u nas w końcu wszyscy będą kupować upragniony oryginał z za mgły wyłania się kolejny koszmar - płatne DLC hehe
Kiedyś miałem przerobionego PSXa.. to było jakieś 10lat temu... Takie były czasy, kiepski dostęp do gier itd...
Na xie360 zrobiłem 100tys gamerscora na samych oryginałach!! Powiem tak że kiedy grałem na piratach na plejce to zmieniałem co chwile z jednej gry na drugą nie mogąc się w nią wczuć bo miałem ich po prostu za dużo...
Oryginały to inna bajka:D Nie doj że ma się produkt który zwyczajnie wygląda lepiej niż zwykła opisana markerem verbatimka:p Przyznać muszę że mając oryginała człowiek jest w stanie przejść nawet najgorsze crapy bo... wydał na nie swoje ciężko zarobione pieniądze... a pirata pogra się 5min i zmiana na następnego i tak do usranej... Bynajmniej tak było w moim przypadku...
Ja nie mam opisanych markerem pudełek tylko orginalne pudełka Amaray i mam drukarkę do płyt. Nawet nie domyślasz się jak to fajnie wygląda ; )) A ja "biorę" sobie tylko te gry co mi się podobają po gameplay-ach i recenzjach.