secondary-links-polish
secondary-links-polish
Powód: zginęła mu jedna sztuka. A, że był pijany, to po pistolet chwycił dość szybko.

Jak pisze Houston Chronicle, 40-letni Ofelio Antonio Otero po pijanemu pokłócił się ze swoją żoną. Powód: zginęła mu gra komputerowa. Po chwili sytuacja zaostrzyła się i Ofelio naładował pistolet. W tym momencie do "dyskusji" włączył się ich 17-letni syn, Ignacio. Spróbował wytrącić rewolwer ojcu i zaczął uciekać. Wtedy padły strzały. Trafiony w szyję Ignacio zmarł na miejscu. Sprawca zabójstwa zbiegł, ale odnaleziony przez SWAT poddał się po kilku godzinach negocjacji.
Nie znam dobrze prawa w USA, ale Houston to Teksas, a w Teksasie wykonuje się 28% wyroków śmierci z całych Stanów Zjednoczonych. Należy więc zakładać, że Ofelio w następną grę zagra w ramach ostatniego życzenia. Tym bardziej, że był już skazany za jazdę pod wpływem środków odurzających.
Ciekawe, kiedy odezwą się pierwsi przeciwnicy brutalnych gier. Oczywiście to, że notowany przez policję mężczyzna posiadał w domu broń i amunicję, nie będzie miało dla nich znaczenia.





Co na tym świecie się dzieje :P kare śmierci nie dałbym, tylko dożywocie i niech gnije tam :P Trochę było z winy gry, ale główny czynnik to alkohol :P
Ale afera równie dobrze mógłby nie móc znaleźć pilota...
Z tego co wiem, to w teksasie nie trzeba załatwiać formalności żeby posiadać w domu broń. Chodzić z nią po mieście nie można, ale w domu można mieć broń palną, poza bronią automatyczną. Kary śmierci też bym się nie spodziewał, ale pewnie odsiedzi 25 lat wybroniony tym, że był pod wpływem alkoholu i nie działał w pełni świadomie...
Dostanie dożywocie(lub karę śmierci ,ale ostatnio czytałem w gazecie że zaostrza się konflikt w teksasie na temat wykonywanych kar śmierci, że są one czasami nie prawne, ale to inna sprawa), dla mnie jego największa karą będzie gnicie przez całe życie w pierdlu, obarczanie gry za tą tragedię będzie głupotą bo jak wspomniał jeden z forumowiczów głównym czynnikiem był alkohol i głupie prawo posiadania broni u ludzi agresywnych i niepoczytalnych, co w przypadku tego gościa jest wielce prawdopodobne. W USA jak większość ludzi wie łatwiej dostać broń niż alkohol jest jest głupotą na maksa.
Bardzo amerykańskie nazwisko i imiona. Pewnie patologia spicsow i tyle.
Niech skażą go na 20 lat ciężkich robót - śmierć to dla niego wybawienie.
zastanówmy się... strzelił z powodu gry komputerowej, czy może z powodu alkoholu?
Oficer śledczy Wiktor Cegła nie ma najmniejszych wątpliwości że to jednak gra jest winna temu wszystkiemu, na co wskazuje tytuł newsa.
"odnaleziony przez SWAT poddał się po kilku godzinach negocjacji"
Nie rozumiem. Znalezli go i kilka godzin z nim rozmawiali, żeby się poddał? Czemu go odrazu nie skuli i nie wzięli do paki?
Wina leży raczej po stronie tego co strzelał, a nie po stronie gry czy alkoholu, czy innego czynnika. Nikt za niego nie pociągnął spustu.
Nie zapomnij że cały czas miał rewolwer.
Nie mogłeś wsparcia wezwać? ;]
Chciałem ale uznali że jestem tak zajebisty że go nie potrzebuje.
Ahhh... życie :]
takiego to ja bym zamurował kościele , niech se tam gnije i umiera powoli...
Grał w SWAT i przyjechał po niego SWAT proste :)
Emigranci, co się dziwić, po prostu patologia...
A może imigranci??Dla ciebie pewnie żadna różnica?
Jesteś BARAN koleś i tyle.Skąd takie dzieci się biorą?Mam nadzieję że będziesz musiał kiedyś wyjechać za chlebem do innego kraju...
niemaja prawa oskarzac w tym przypadku gry, bo moglo byc to cokolwiek (playboy, kasa, jakas glupia rzecz). Facet byl piany i nasra e we lbie.
jak dla mnie takich ludzi powinno sie dawac do najostrzejszego więzienia na swiecie na dwukrotne dożywocie... powinien gnic powoli, powoli... zabić kogoś z rodziny to najgorsza rzecz jaką istota ludzka moze uczynić
No ale to w końcu jaka gra mu zaginęła? "Ciekawe, kiedy odezwą się pierwsi przeciwnicy brutalnych gier." - wnioskuję, że autorowi newsa jest wiadomy tytuł gry, szkoda, że nie chciał się tą wiadomością podzielić.
Oczywiście dla tamtej wróżbitki (dzięki Bogu zapomniałem, jak się nazywa) bez znaczenia będzie to, że o takich przypadkach jak opisywany w newsie, pisze się w Internecie, bo są naprawdę rzadkie. Tak samo jak wielkie katastrofy lotnicze, a jakoś większość samolotami się latać nie boi.
Młotkiem można zbudować dom, zburzyć go albo zabić.