secondary-links-polish
secondary-links-polish
Już widzę, jak się Wam oczy zaświeciły z ciekawości. Jeżeli chcecie wiedzieć dlaczego tak się stanie, czytajcie dalej, ale strzeżcie się, bo w tekście są spoilery!

Postanowiłem, że najbliższe linijki tekstu dadzą Wam szansę na zakończenie czytania i przejście w inne miejsce Gamezilli. Na zakończenie czytania tekstu macie, trzy, dwa, jedno słowo...
Jeżeli czytacie dalej to znaczy, że spoilery Wam nie straszne. Casey Hudson z BioWare powiedział, co będzie z Waszymi zapisanymi stanami gry w Mass Effect 3.
Śmierć to śmierć. Mass Effect 3, tak jak i reszta trylogii opowiada historię Sheparda. Jednak, jeżeli dasz Shepardowi zginąć na końcu Mass Effect 2, zapisanej gry z tym faktem nie da się importować do Mass Effect 3. Możesz grać w Mass Effect 3, jeżeli zginąłeś w ME 2, ale musisz stworzyć nowego Sheparda. Surowe? Oczywiście, że surowe. Ale jak moglibyśmy inaczej przedstawić w poważny sposób pomysł samobójczej misji, jeśli nie mogłeś w niej zginąć, a Twoja śmierć nie miałaby poważnych konsekwencji?
No to już wiecie, śmierć to śmierć, a Shepard to Shepard. Zastanawiam się, dlaczego mam tworzyć nowego Sheparda (dlaczego akruta jego, skoro nie żyje)? I co się stanie z fabułą 3 części po jego zgonie. Będą jakieś wspomnienia, wypowiedzi rodziny tęskniącej za bohaterem?
![]() | Niebezpiecznie zakochany w prozie Terry'ego Pratchetta fan RPG. Gra od kiedy nie musi chodzić z drabiną na jagody. Wirtualnie związany z Hyborią i Starym Światem. Na co dzień redaktor portalu Students.pl, choć studentem już nie jest. |





To chyba logiczne że jesli Shepard zginal w 2 czesci to w 3 bedzie inna postac (mój Shepard przezył ale stracił 2 toważyszy..)
Podobno istnieje opcja, że wszyscy przeżyją.
Ta, jak dobrze dobierzesz drużynę to wszyscy przeżyją.
Mi się udało. Wszystkie misje lojalnościowe + ulepszenia Normandy, no i chyba dobre decyzje przy przydzielaniu zadań dla ekipy...
Jak w tytule newsa - Shepard ginie w "dwójce", nie da się zaimportować sejwa do "trójki". Czyli nie będzie tworzenia zupełnie innej postaci, tylko tego samego Sheparda. Tyle że zamiast importu będzie "quiz" na początku jak przy tworzeniu postaci od nowa w drugiej części.
Ojj nie mogę się doczekać. Dzięki Bogu, że mój Shepard przeżył.
u mnie tylko Subject Zero nie przezyl bo stanalem po stronie Mirandy bo koncu questa w tym osrodku. Chociaz jaka jest mozliwosc zeby Shepard zginal? :O Bo choc gra zacna i ciekawa przeszedlem ja tylko raz i jakos nie ciagnie mnie na 2.
Bo to lipa...
Są takie gry które przechodzi się tylko raz lub wraca po latach.
Właśnie, jak to jest z tą śmiercią? u mnie wszyscy przeżyli misję, dopiero w filmiku końcowym geth zginął przygnieciony jakimś żelastwem (czyli nic nie mogłam na to poradzić) to jest jakiś algorytm losowy czy co?
Nic nie jest losowe.
Aby nikt nie zginal:
-Normandia musi byc ulepszona (chodzi glownie o 3 ulepszenia- pancerz, tarcze, dziala)
-prawie wszyscy musza byc lojalni
-w ostatniej misji odpowiednio trzeba wybierac ekipe do odpowiednich zadan i musza oni byc lojalni
-do ostatniej walki nalezy wziac ze soba rowniez lojalnych.
Hm, wszystko się zgadza z wyjątkiem ostatniej walki, zabrałem ze sobą getha, który nie był lojalny , a w ogóle może być? zrobiłem dla niego misję z wirusem (przeprogramowałem), ale nie stał się lojalny...
Geth po misji z wirusem staje sie lojalny, ale zaraz po powrocie na statek kloci sie z Tali. W zaleznosci od wysokosci punktow renegata albo idealisty (czy jak to sie tam teraz nazywa) mozna ich pogodzic, albo mozna stanac po czyjejs stronie i wtedy ta druga osoba staje sie nielojalna. Moze wybrales Tali i Legion sie wnerwil? :)
Jesli wezmiemy kogos na ostatnia walke z ludzkim zniwiarzem (chodzi mi o 2 osobowa ekipe co lazi z Shepardem) i bedzie ta osoba nielojalna, to zginie powalona slupem na koncu.
Shepard moze zginac gdy wszyscy inni zgineli i nikt nie pomaga mu wspiac sie na statek podczas ucieczki.
a to nawet nie wiedziałem, że może zginąć, ciekawe jak :P słabi gracze nie dali rady i umarli, a gra szła dalej bez loada czy jakoś inaczej :P dupnie rozwiązali ginięcie towarzyszy, nikt o nich (u mnie 1 osoba na szczęście tylko, ale za to jedna z fajniejszych) nawet nie wspomniał, skrypt zadziałał słabo, nie uruchomił nawet jednego słowa żeby wspomnieć straconego kompana
Uwaga SPOILER aby wszyscy przeżyli :
1. Tali idzie przez system wentylacji.
2. Garus jest dowódcą drużyny.
3. Thane eskortuje uratowanych do Normandii.
4. Samara robi za pole biotyczne.
5. Miranda dowodzi drużyną.
A ze sobą do ostatniej walki zabrałem Garusa i Jacoba.
A dokladniej:
1. Tali/Geth
2. Garrus/Miranda/Jacob
3. Ktokolwiek
4. Samara/Jack
5. Garrus/Miranda/Jacob
Ostatnia walka- ktokolwiek.
W przypadku wyslania niewlasciwego (lub wlasciwego ale nielojalnego) czlonka druzyny konczy sie czyjas smiercia.
Co do nielojalnych postaci- i one moga przezyc, ale zachodza tu bardziej skomplikowane prawidla. Slabsze nielojalne postacie (Tali, Geth, doktor) nie przezyja ostatniej obrony drzwi, co wiecej Mordin nawet lojalny czesto tam ginie (trzeba mu ulepszyc omni-klucz albo wyslac z zaloga, wtedy przezyje). Majac nielojalna Mirande nie mozna jej puszczac do druzyny z Jack, bo inaczej zginie. Nie mozna tez jej wziac ze soba, wiec trzeba zostawic i wziac Jack. Klotnia Tali/Geth- oni maja gorzej, sa slabszymi postaciami, wiec nielojalni czy tak czy tak zgina. Oprocz tego gdzies czytalem o wymaganej ilosci pozostawionych biotykow (jako silniejszych postaci do obrony slabszych) podczas obrony drzwi. Nie znam dokladnie ilosci, ale wynika z tego w kazdym razie ze mozna przejsc gre majac 2-3 nielojalne postacie (a moze i wiecej), ale tylko jesli sa to postacie silne (biotycy, Garrus, Grunt).
Fabuła ME3 zwyczajnie nie zakłada, że nasz/a (pani) bohater mógł/mogła zginąć w ME2. Tak więc jeśli zginęliśmy w ME2, lepiej będzie przejść 'Suicide Mission' jeszcze raz zamiast tworzyć nową postać tak, jakbyśmy nigdy nie grali w poprzednie części.
Trochę to burzy kontynuację wielowątkową, ale coś za coś (genialny universe i fabuła w zamian za odrobinę wolności... ja i tak jestem zakochany w ME).
Chodzi o to żeby dobrze dzielić drużyny to wszyscy przeżyją.Grałem razem z synem w tą grę i sprawdzaliśmy dwa warianty, on dokonywał innych wyborów niż ja.U mnie przeżyła cała drużyna a u syna zginęli prawie wszyscy.To zależy kogo się wyznaczy do jakiego zadania.Ja po prostu trafiłem z wszystkimi wyborami dobrze a syn nie.Czekam teraz na ME 3 bo jestem ciekaw co mnie czeka dalej , a podjąłem bardzo ciekawe decyzje przez co następna część może być bardzo ciekawa.