Steam już nie sprzedaje gier, a udostępnia je subskrybentom. Co to oznacza?

7.08.2012 11:22 PC skomentuj
Steam już nie sprzedaje gier, a udostępnia je subskrybentom. Co to oznacza?
Masz dużą bibliotekę gier na Steamie? Tak, nie? Jeżeli nawet tak, to tak naprawdę nie. Dlaczego?

Polygamia zwróciła uwagę na ciekawy wpis na reddit.com poświęcony regulaminowi Steama. Podczas gdy większość z nas automatycznie zaakceptowała nowe warunki i oddawała się beztroskim zakupom z wakacyjnych promocji, jeden z użytkowników postanowił sprawdzić, co by się stało, gdyby nie zgodził się na zmianę warunków umowy. Wysłał do działu Steam Support maila z pytaniem, czy gdyby nie zaakceptował zmian, to mógłby nadal grać w kupione wcześniej (jeszcze na starych warunkach) tytuły. Po trzech dniach dostał lakoniczną odpowiedź mówiącą, że...Steam może na życzenie klienta dezaktywować konto, wyczyścić historię transakcji i bezpowrotnie usunąć cały profil. Oczywiście bez żadnego zadośćuczynienia czy jakiegokolwiek zrefundowania kwoty wydanej na stramowe gry. Zdziwieni?

steam-list.jpgKorespondencja, od której wszysto się zaczęło (kliknij, aby powiększyć)

Wychodzi na to, że nowe warunki Steama trzeba zaakceptować, albo pogodzić się ze stratą całej kolekcji i możliwości dalszego korzystania z tej platformy. A o jakie warunki chodzi? Wydawałoby się błahą zmianę, na mocy której użytkownicy nie kupują gier na Steamie, tylko je subskrybują. Już sama nazwa "Umowy użytkownika Steam" mówi, ze jest to "Steam Subscriber Agreement", a dalej jest jeszcze ciekawiej. Oryginalny, anglojęzyczny tekst znajdziecie na stronach Steama, poniżej zamieszczam dwa poglądowe fragmenty.

Steam i twoja subskrypcja wymagają automatycznego pobierania i instalacji oprogramowania na komputerze. Valve niniejszym udziela, a ty akceptujesz, ograniczoną, terminową, niewyłączną licencję i prawo do używania oprogramowania dla Twojego osobistego użytku zgodnie z niniejszą Umową, w tym warunkami subskrypcji. Oprogramowanie jest licencjonowane, a nie sprzedawane. Licencja nie przyznaje tytułu własności w oprogramowaniu. Aby skorzystać z oprogramowania, musisz mieć konto Steam i połączenie z internetem.

Nie możesz używać tego oprogramowania do jakichkolwiek innych celów niż do dostępu do Steam i twojej subskrypcji.

Czyli gier nie kupujemy, a tylko subskrybujemy. Nie mamy do nich prawa własności, a dostęp, na takiej samej zasadzie, jak dzieje się to z bonusowymi grami udostępnianymi w ramach usługi PlayStation Plus czy abonamentem OnLive PlayPack, w którym za 10 dolców miesięcznie otrzymujemy dostęp do streamowania 200 gier. Cyfrowa dystrybucja, czyli zdigitalizowana sprzedaż, zamieniła się na naszych oczach w usługę, masową wypożyczalnię, która tylko stwarza pozory posiadania tych wszystkich gier. Pozory znikają po zapoznaniu się z regulaminem.

steam-kolekcja.jpg

Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, gdy spojrzymy na sprzedawane na fizycznych nośnikach gry, które przy pierwszym uruchomieniu wymagają aktywacji na Steamie. Okazuje się wówczas, że krążek z grą wideo też przestaje być naszą własnością, bo z chwilą aktywacji gry na Steamie zgadzamy się z jego regulaminem mówiącym, że "licencja nie przyznaje tytułu własności w oprogramowaniu". Które przecież kopiliśmy, tak samo jak kupujemy filmy na DVD czy książki, do których mamy pełne prawo i nikt nie może zabronić nam odsprzedaży tych produktów. Pisaliśmy o tym w tekście Handel używanymi grami - kto na tym zarabia, kto traci, a kto tak naprawdę łamie prawo:

Nie ma możliwości zakazania osobie, która nabyła oryginał dalszej odsprzedaży takiej gry, pod warunkiem, że utwór ten (gra) był wprowadzony do obrotu na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego za zgodą uprawnionego podmiotu. Wynika to z tzw. zasady prawa wyczerpania przewidzianej art. 51 ust. 3 prawa autorskiego, która to w żaden sposób nie może być ograniczona umownie.

Zmiany w regulaminie Steama mogą się też wiązać z niedawnym orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Instytucja ta 3 lipca 2012 obwieściła, że cyfrowe dobra można odsprzedawać. Sprzedająca, w naszym przypadku gry w e-dystrybucji, firma, nie ma prawa ograniczać dalszego obrotu tym produktem. Słowem kluczem jest tu jednak słowo "sprzedająca". Steam nic nie sprzedaje, tylko udostępnia w ramach subskrypcji, czyli defacto wypożycza na czas nieokreślony, bez przekazania pełni praw. Orzeczenie Steama więc nie dotyczy, podobnie jak przytaczany wcześniej art. 51 ust. 3 prawa autorskiego.

Dodatkowo, Valve zabezpieczyło się przed pozwami zbiorowymi i zaznaczyło w regulaminie, że użytkownik nie ma prawa wystąpić do sądu, a może jedynie zdać się  na arbitraż. Co jest sprzeczne z prawem każdego demokratycznego kraju, ale podobnie postąpiło już EA, Sony czy Microsoft i poruszenie tego problemu na forum międzynarodowym wydaje się kwestią czasu.

Na całym tym zamieszaniu ze Steamem może skorzystać GoG.com. Jest na nim dużo mniej gier, dopiero niedawno zaczęły pojawiać się tam nowości, ale warunki wydają się bardziej przejrzyste. Gry naprawdę się kupuje, ściąga na dysk i instaluje niezależnie od wszelkich aplikacji. GoG to niestety tylko wysepka na morzu, w którym rządzi Steam wraz z naśladowcami, a za kilka lat można spodziewać się rozwinięcia streamingu, który już w ogóle wyklucza pojęcie własności. Jesteśmy więc chyba skazani na subskrypcje i trzeba się z tym pogodzić.

Komentarze (72)

Napisz komentarz
No photo
No photo ~kradd Użytkownik anonimowy
~kradd
No photo ~kradd Użytkownik anonimowy
do ~mikul:
No photo ~mikul Użytkownik anonimowy
7 sie 12 11:51 użytkownik ~mikul napisał
Tak, bo na konsolach nie ma usług takich jak Xbox Live i SEN. Trzeba tylko poczekać na analogiczne zmiany w regulaminie. Już widzę jak ochoczo Sony i Microsoft pozwolą sprzedawać gry i dodatki (sorry, subskrypcje). Jeszcze trochę i Online Passy wejdą na
@mikul: dokładnie tak, jak pisze mentor. Kupując grę na konsole nie musisz ani zakładać konta, ani się logować (oczywiście tryb 1 player). Wkładasz płytkę i po chwili grasz, nie martwią się o instalacje, dostęp do internetu itd. Masz jednak rację z kampanią CatWoman w Batmanie:AC. Jest to namiastka tego, co robi Steam i oby incydentalna. Jeśli Sony, Microsoft i Nintendo skopiują pomysł Valve, zamieszczając w pudełku z płytą kod odblokowujący grę, to będzie nieciekawie.
7 sie 12 12:17 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~COOLo Użytkownik anonimowy
~COOLo
No photo ~COOLo Użytkownik anonimowy
do ~kradd:
No photo ~kradd Użytkownik anonimowy
7 sie 12 12:06 użytkownik ~kradd napisał
COOLo: "Właśnie dlatego Wszelkie wypożyczanie, wymienianie i odsprzedawanie jest i BĘDZIE nielegalne!" - rozumiem, że Empik sprzedając używane gry praktykuje piracką formę handlu? Ciekawa teoria, w myśl której prezes tej sieci sklepów już od dawna powini
ja sobie tego nie wymyśliłem, ja stwierdzam stan faktyczny. Co do EMPIKU, to nie mam najmniejszego zamiaru oceniać czy to co robią jest legalne czy nie, zresztą jest to pewnie pikuś przy tym co robi WALLMART (chodzi o skalę) ale oni po prostu działaja w myśl " co nie jest zabronione - jest dozwolone" tak samo jak banki, nagminne uzywają niedozwolonych zapisów w umowach dopóki im ktoś szumu nie narobi, a jak ucichnie to od nowa...

Nie zrozumcie mnie źle, ja w żaden sposób nie bronię takiego postępowania jak Steam zrobił, wręcz przeciwnie, od dawna wszystkim staram się pokazać co oni (duże firmy) robią. Mały druczek tam, gra słów tutaj, a na końcu jeszcze dodajmy " w sytuacjach spornych interpretacja umowy należy do (i tu wstaw nazwę dużej firmy). Po prostu jasna cholera mnie trafia że tak mało ludzi zdaje sobie sprawę z tego jak nas robią w balona.
7 sie 12 12:47 | ocena: 88%
Liczba głosów:8
88%
13%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mikul Użytkownik anonimowy
~mikul :
No photo ~mikul Użytkownik anonimowy
Tak naprawdę nie zmieniło się nic, STEAM po prostu zabezpieczył się przed odsprzedawaniem gier. Jest to chamskie zagranie, zwłaszcza jeśli chodzi o pudełkowe wersje gier, ale osobiście mam nadzieję, że coś w tym kierunku się zmieni na dobre. Ze steama na pewno nie zrezygnuję, bo niektóre promocyjne oferty są po prostu genialne (pakiet GTA za 32 zł, oryginalny klucz do CoD MW3 w angielskiej wersji potwierdzony skanem za 30 zł na Allegro - WOW!), jednak niesmak jaki pozostawia ta usługa jest duży. Dodatkowo utrata wszystkich gier w momencie nie akceptacji nowego regulaminu moim zdaniem jest chora.
7 sie 12 11:47 | ocena: 87%
Liczba głosów:15
87%
13%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kradd Użytkownik anonimowy
~kradd
No photo ~kradd Użytkownik anonimowy
do ~COOLo:
No photo ~COOLo Użytkownik anonimowy
7 sie 12 11:43 użytkownik ~COOLo napisał
OMG! to chyba największy fail 1000 lecia!
Wiecie że tak było zawsze?! poprostu nie moge w to uwierzyć że ktoś o tym nie wiedział... Od ZAWSZE kupujemu LICENCJE na użytkowanie programu a nie sam program!. To że kupiłeś ją w pudełku nie daje ci prawa wła
COOLo: "Właśnie dlatego Wszelkie wypożyczanie, wymienianie i odsprzedawanie jest i BĘDZIE nielegalne!" - rozumiem, że Empik sprzedając używane gry praktykuje piracką formę handlu? Ciekawa teoria, w myśl której prezes tej sieci sklepów już od dawna powinien patrzeć na świat zza kratek..
7 sie 12 12:06 | ocena: 100%
Liczba głosów:11
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Spindoktor Użytkownik anonimowy
~Spindoktor
No photo ~Spindoktor Użytkownik anonimowy
do ~Bartłomiej Sieja:
No photo ~Bartłomiej Sieja Użytkownik anonimowy
7 sie 12 11:37 użytkownik ~Bartłomiej Sieja napisał
Czekamy na streaming - tam zasady są znacznie prostsze. Kupuję abonament miesięczny i przez miesiąc gram w co chcę i ile chcę, ew wykupuje sobie za niskie kwoty dostęp do gry na tydzień/miesiąc. Skoro Steam według nowych zasad może nam w każdej chwili po
Kto Ci takich głupot naopowiadał, że będziesz mógł grać za abonament we wszystkie gry? Zdajesz sobie sprawę jak duży by musiał być abonament, żebyś mógł zagrać we wszystkie tytuły? Zakładając, że w bibliotece takiej usługi byłoby kilka tysięcy gier, to taki abonament musiałby być kosmiczny. Najlepsze jest to, że kilka tysięcy gier, to bardzo ostrożny szacunek, bo liczba wszystkich gier wydanych do tej pory na konsole i pecety wynosi łącznie kilkadziesiąt tysięcy gier, do tego trzeba dodać, że ciągle powstają i będą powstawać nowe gry. Oczywiście to zjawisko jest w stanie przez jakiś czas równoważyć napływ nowych użytkowników do takiej usługi, ale tylko przez jakiś czas, dopóki przyrost nowych użytkowników będzie rósł w dużym tempie. Przyrost ilości gier jest natomiast stały, lub nawet coraz szybszy, nowych gier (dużych i małych) będzie coraz więcej.

Sprawa następna, nie wierzę w abonament w dużych grach, które są na rynku krócej niż rok, wyobrażasz sobie, że wychodzą nowe gry i są dostępne w abonamencie, to jest fikcja. Wiesz jak kosmicznie duży musiałby być ten abonament, żeby przynieść firmom robiącym takie gry jak seria Halo, seria Uncharted, Battlefield 3, seria Call of Duty itd. dochody zbliżone w ciągu pierwszego roku obecności tych gier w takiej usłudze jak OnLive, do wyników sprzedaży tych gier w pudełkach w pierwszym roku? Zresztą na OnLive abonament jest na tytuły małe i duże (ale starsze). Nie będzie abonamentu na gry nowe, które mają mniej niż rok (chyba, że to czasowa promocja). Problemów cloud gamingu jest znacznie, znacznie więcej, ale nie mam tyle czasu aby pisać tutaj elaboraty.
7 sie 12 14:04 | ocena: 70%
Liczba głosów:20
70%
30%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Brzuch Użytkownik anonimowy
~Brzuch :
No photo ~Brzuch Użytkownik anonimowy
Mam z 70 oryginalnych gier. Połowa leży na półce, połowa jest w dystrybucji elektronicznej na Steamie. Bardzo polubiłem ten kanał sprzedaży, ale jak kupuję grę, a oni mi mówią, że mogą mnie jej pozbawić to bez kitu lepiej, żebym sobie z torrentów pościągał i był pewny, że zawsze będę grę miał..
7 sie 12 18:09 | ocena: 88%
Liczba głosów:16
88%
13%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Bartłomiej Sieja Użytkownik anonimowy
~Bartłomiej Sieja :
No photo ~Bartłomiej Sieja Użytkownik anonimowy
Czekamy na streaming - tam zasady są znacznie prostsze. Kupuję abonament miesięczny i przez miesiąc gram w co chcę i ile chcę, ew wykupuje sobie za niskie kwoty dostęp do gry na tydzień/miesiąc. Skoro Steam według nowych zasad może nam w każdej chwili powiedzieć "twoje konto się skończyło, załóż nowe i płać od nowa", a do sądu ich pozwać nie można, to czarno widzę ich przyszłość.
7 sie 12 11:37 | ocena: 72%
Liczba głosów:46
72%
28%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~alex_anderson Użytkownik anonimowy
~alex_anderson :
No photo ~alex_anderson Użytkownik anonimowy
Uuu... dlatego zawsze wolałem wersje pudełkowe. Kurde z 10 lat temu, rynek gier jeszcze tak zdrowo wyglądał...
7 sie 12 13:35 | ocena: 100%
Liczba głosów:20
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mikul Użytkownik anonimowy
~mikul
No photo ~mikul Użytkownik anonimowy
do ~kradd:
No photo ~kradd Użytkownik anonimowy
7 sie 12 11:42 użytkownik ~kradd napisał
Ta sytuacja utwierdza mnie jeszcze bardziej w przekonaniu, że pudełkowe gry + konsola to najbezpieczniej wydane pieniądze. Choć mam konto steam zapełnione grami, to okazuje się, że w każdej chwili mogą zniknąć jak bańka mydlana, bo nie zgadzam się na "su
Tak, bo na konsolach nie ma usług takich jak Xbox Live i SEN. Trzeba tylko poczekać na analogiczne zmiany w regulaminie. Już widzę jak ochoczo Sony i Microsoft pozwolą sprzedawać gry i dodatki (sorry, subskrypcje). Jeszcze trochę i Online Passy wejdą na stałe do gier singleplayer (już zdarzały się takie sytuacje jak choćby Batman Arkham City i epizod z CatWoman dla pierwszych posiadaczy gry, o ile się nie mylę)
7 sie 12 11:51 | ocena: 60%
Liczba głosów:20
60%
40%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mentor Użytkownik anonimowy
~mentor
No photo ~mentor Użytkownik anonimowy
do ~mikul:
No photo ~mikul Użytkownik anonimowy
7 sie 12 11:51 użytkownik ~mikul napisał
Tak, bo na konsolach nie ma usług takich jak Xbox Live i SEN. Trzeba tylko poczekać na analogiczne zmiany w regulaminie. Już widzę jak ochoczo Sony i Microsoft pozwolą sprzedawać gry i dodatki (sorry, subskrypcje). Jeszcze trochę i Online Passy wejdą na
Chodziło o to, że jak kupisz grę na konsolę, to nie ma potrzeby jej aktywacji lub przypisywania do konta, więc nie boisz się, że gra "zniknie".
7 sie 12 11:54 | ocena: 93%
Liczba głosów:15
93%
7%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mikul Użytkownik anonimowy
~mikul
No photo ~mikul Użytkownik anonimowy
do ~COOLo:
No photo ~COOLo Użytkownik anonimowy
7 sie 12 11:43 użytkownik ~COOLo napisał
OMG! to chyba największy fail 1000 lecia!
Wiecie że tak było zawsze?! poprostu nie moge w to uwierzyć że ktoś o tym nie wiedział... Od ZAWSZE kupujemu LICENCJE na użytkowanie programu a nie sam program!. To że kupiłeś ją w pudełku nie daje ci prawa wła
A kto powiedział, że odprzedajemy licencje, jak odsprzedajemy tylko nośniki:)
7 sie 12 11:54 | ocena: 100%
Liczba głosów:12
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~el_neco Użytkownik anonimowy
~el_neco :
No photo ~el_neco Użytkownik anonimowy
Każdy sąd unieważni ten regulamin, jeżeli Ci bezprawnie wyłączą profil. Valve nie stanowi prawa więc jeżeli jest to zapis niezgodny z prawem mogą sobie to wsadzić w dup..

Coś podobnego macie w bankach - kwoty powyzej 20k prosimy zglaszac dzien, dwa wczesniej. Zapis ten nie jest zgodny z naszym prawem i każdy może zarządać takiej wypłaty ze swojego konta w chwili kiedy wchodzi do banku, nie wiesz o tym to dajesz po prostu czas bankowi którego notabene nie musisz dawać.

Także, jeżeli zapis jest niezgodny z prawem kazdy sąd to obali, co innego jeżeli sąd uzna że Valve ma do tego prawo.

Co więcej. Nic się nie zmienia. Nigdy nie byliśmy właścicielami gier ktore mamy na steam. NIGDY. Przy trefnych zakupach na allegro lub innym jazdom w myśl regulaminu Valve ma zawsze prawo wyłączyć całe konto. Nic się nie zmieniło, a tu płacz i zgrzytanie zębów.

Mi raz zablokowali konto - mam tam sporo gier. Zrobiło się głupio, ale nie czułem jakiejś specjalnej straty mimo że władowałem w to konto trochę kasy...
7 sie 12 20:03 | ocena: 100%
Liczba głosów:4
100%
0%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mikul Użytkownik anonimowy
~mikul
No photo ~mikul Użytkownik anonimowy
do ~arbor:
No photo ~arbor Użytkownik anonimowy
7 sie 12 12:09 użytkownik ~arbor napisał
nie znam się bardzo na prawie ale jak to możliwe że jeśli do tej pory "kupowałem" czyli stawałem się właścicielem gier to nagle się dowiaduję że tylko "subskrybowałem" ? chyba nie można tak zmieniać przeszłości! rozumiem że wszystkie gry od tej pory na s
Prawo nie działa wstecz, przynajmniej teoretycznie..
7 sie 12 12:34 | ocena: 100%
Liczba głosów:7
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~lukasz Użytkownik anonimowy
~lukasz :
No photo ~lukasz Użytkownik anonimowy
"Jesteśmy więc chyba skazani na subskrypcje i trzeba się z tym pogodzić." Nieprawda. Nie jesteśmy na nic skazani. Wystarczy nie korzystać z takich platform. Wystarczy używać takich, które nam odpowiadają. Jeśli dostatecznie wiele osób przestanie z tego korzystać, to to upadnie. A że gra X albo Y jest dostępna tylko w subskrypcji? A kto powiedział, że w grę X czy Y musimy zagrać? Wystarczy bojkot konsumencki.

Bojkotujmy steam, origin, microsoft store, xbox store, playstation network i wszystkie inne tego typu usługi.

Na pewno będzie to trudne, bo niestety wiele osób wydało już sporo pieniędzy na gry na tych platformach i trudno jest im się z nimi rozstać... Ale z biegiem czasu będzie tylko gorzej. A steam raz po raz będzie wprowadzał coraz to dziwniejsze zmiany w regulaminie, coraz bardziej niekorzystne dla graczy a coraz bardziej lukratywne dla firmy. I za każdym razem będzie to robił grożąc swoim klientom. "Oczywiście, że możesz się nie zgodzić na nowy regulamin. Ale wtedy twoje gry na które wydałeś X zł. znikną..."
A X w tym zdaniu będzie tylko rosnąć. Im większe jest X tym bardziej Steam trzyma swojego klienta za jaja...
16 gru 13 13:55
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Lot Użytkownik anonimowy
~Lot :
No photo ~Lot Użytkownik anonimowy
Właśnie, że się zmieniło i to dużo. 3ciego Lipca Trybunał Sprawiedliwości Europejskiej unieważnił te wszystkie umowy w których "kupujemy tylko licencję". Sprzedawanie licencji na oprogramowanie jest jednoznaczne ze sprzedawaniem programu i powinno być traktowane tak samo, jak sprzedaż na fiycznych nośnikach bez kluczy licencyjnych, a odsprzedaż używanych licencji jest dozwolona - to jest orzeczenie Trybunału. Tak więc zmieniło się sporo ale nie teraz tylko 3ciego Lipca. Valve próbuje wrócić do stanu rzeczy sprzed tego zapisu, ale sprawa robi się już dużo większa. O tyle co wcześniej rozwiązując umowę z Valve licencja zostawała przy nas (poprostu nie mogliśmy jej sprzedać) o tyle teraz dzięki sprawnemu manewrowi prawnemu, Valve ma dalej prawo do naszego produktu i po rozwiązaniu umowy (skasowaniu konta) używanie go przez nas jest BEZPRAWNE.

Analogia jest taka, że mamy profil z sklepie meblowym IKEA gdzie kupujemy meble. Po skasowaniu profilu (bo np. nie podobają nam się jakieś zmiany) przyjezdzają panowie i zabierają nam wszystkie meble lub wymagają ich zniszczenia ponieważ nie mamy już do nich prawa.
11 sie 12 12:06 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Charger Użytkownik anonimowy
~Charger :
No photo ~Charger Użytkownik anonimowy
Prawa nie studiowałem, więc nie znam się ale tak na chłopski rozum:

1. Prawo nie działa wstecz. Nie mogę najpierw czegoś kupić (zostać właścicielem), a by potem ktoś nagle stwierdził, że nim nie jestem i uczyni ze mnie tylko najemcę. To tak samo jakbym kupił auto i ktoś po paru latach pszedł i mi je zabrał. Bo producent zmienił warunki podpisanej umowy i ja nie kupiłem tej audicy tylko ją wynajełem. Dodtkowo on właśnie stwierdził, że umowa najmu się skończyła. Chore.

2.Nie zakceptuje regulaminu strace gry. Rozumiem jeszcze, że tracę coś gdy zachowuje się źle lub łamię prawo (obrażanie innych, jakieś avatary ze szwastykami itp.) ale zabieracie mi moją własność bo nie chcę być oszukiwany? Ponownie chore.

3. Jak oni mogą "zabezpieczyć się przed pozwami zbiorowymi"? Przecież wobec prawa powinniśmy być wszyscy równi. Co ja mogę teraz strzelić komuś w łeb i uniknąć konsekwencji bo zastrzege sobie, że nie chce by prowadzono przeciw mnie jakieś postepowania prawne. Chore chore chore.

Mam na Steamie ok 30 tytułów, dziś zaczynam się rozgładać za jego alternatywą.
9 sie 12 11:54 | ocena: 100%
Liczba głosów:5
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~preston81 Użytkownik anonimowy
~preston81 :
No photo ~preston81 Użytkownik anonimowy
to mam steamowi wystawic rachunek za magazynowanie pudelek od ich gier ich wlasnosci??
7 sie 12 17:34 | ocena: 94%
Liczba głosów:18
94%
6%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Lot Użytkownik anonimowy
~Lot :
No photo ~Lot Użytkownik anonimowy
Właśnie, że się zmieniło i to dużo. 3ciego Lipca Trybunał Sprawiedliwości Europejskiej unieważnił te wszystkie umowy w których "kupujemy tylko licencję". Sprzedawanie licencji na oprogramowanie jest jednoznaczne ze sprzedawaniem programu i powinno być traktowane tak samo, jak sprzedaż na fiycznych nośnikach bez kluczy licencyjnych, a odsprzedaż używanych licencji jest dozwolona - to jest orzeczenie Trybunału. Tak więc zmieniło się sporo ale nie teraz tylko 3ciego Lipca. Valve próbuje wrócić do stanu rzeczy sprzed tego zapisu, ale sprawa robi się już dużo większa. O tyle co wcześniej rozwiązując umowę z Valve licencja zostawała przy nas (poprostu nie mogliśmy jej sprzedać) o tyle teraz dzięki sprawnemu manewrowi prawnemu, Valve ma dalej prawo do naszego produktu i po rozwiązaniu umowy (skasowaniu konta) używanie go przez nas jest BEZPRAWNE.

Analogia jest taka, że mamy profil z sklepie meblowym IKEA gdzie kupujemy meble. Po skasowaniu profilu (bo np. nie podobają nam się jakieś zmiany) przyjezdzają panowie i zabierają nam wszystkie meble lub wymagają ich zniszczenia ponieważ nie mamy już do nich prawa.
11 sie 12 12:07 | ocena: 50%
Liczba głosów:4
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~IgnacyPrzybylski Użytkownik anonimowy
~IgnacyPrzybylski :
No photo ~IgnacyPrzybylski Użytkownik anonimowy
Ktoś tu chyba nie wie na czym polega kupowanie gry. W polsce mamy, być może źle że tak to się przyjęło, termin "oryginalna gra", którego używamy w odniesieniu do gier, które uczciwie zakupiliśmy. W Rosji mówi się na to "gra licencjonowana". Nie otrzymujesz praw własności do programu tak jakbyś to Ty zrobił grę, to chyba oczywiste? Zawsze tak było i z grami kupionych w pudełkach i w Steamie, potrzeba ludziom słowa "subskrypcja", by to zrozumieli? Gry to nie ogórki, tylko program. Jak myślicie, dlaczego przy instalacjach akceptuje się umowy? "Człowiek urodzony z padem w dłoniach i kablem zasilania w miejscu pępowiny" powinien wrócić do grania, a nie pisać artykuły.
8 sie 12 15:30 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Docent Użytkownik anonimowy
~Docent :
No photo ~Docent Użytkownik anonimowy
Mój komentarz z 5.07 na Gamezilli:
"Co za problem przedstawić sytuację mniej więcej tak, że zakładamy konto (np. na Steamie), które ma po prostu zablokowaną zawartość (czyli gry). Płacąc nie kupujemy gier, tylko je "odblokowujemy", przez co nie możemy odsprzedać tylko jednej gry, gdyż jest to część konta. I wracamy do punktu wyjścia, że aby sprzedać grę, to trzeba pozbyć się całego konta. Wystarczy zamienić słowo "Kup" na "Odblokuj"."

Spełnił się prawie w 100% (tylko zamiast odblokowywać, to subskrybujemy). To było do przewidzenia
7 sie 12 15:26 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~el_neco Użytkownik anonimowy
~el_neco
No photo ~el_neco Użytkownik anonimowy
do ~ernestynian:
No photo ~ernestynian Użytkownik anonimowy
7 sie 12 20:59 użytkownik ~ernestynian napisał
Kupiłem Skyrim w pudełku. Wymagało aktywacji na Steam. Sądzisz że w ten sposób oddałem im ~120zł i nigdy nie byłem właścicielem licencji na użytkowanie tego produktu, że mają prawo zmienić w ten sposób umowę i grozić utratą konta ? (przyznam, że nie czyt
Tak, sądzę, że oddałeś 120 zł na licencję, ale jesteś jej właścicielem, ale licencji nie możesz odsprzedać. Poza tym, w tą czy w tą - oskarżą Cię o czitowanie, o przyjmowanie giftow z nieznanych źródeł i blok konta, a Ty im nic nie udowodnisz, więc notabene nigdy nie byłeś, nie jesteś i nie będziesz właścicielem tego konta.

Tak, dostałeś prawo do odsprzedawania gier, ale miliony prawników siedziało i analizowało wszystko - licencji nie możesz odsprzedać koniec tematu.
8 sie 12 16:34
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~alek333 Użytkownik anonimowy
~alek333 :
No photo ~alek333 Użytkownik anonimowy
To było oczywiste że zmienią nazwę na kup na coś innego [przynajmniej dla mnie], czekamy na odpowiedź EA i ich origina, bo jak dobrze wiem ea i ms od dawna miał coś do pozwów zbiorowych a tu szum o pozwy się robi i jakieś subskrypcje ludzie luzu trochę, musieli coś zrobić takiego bo inaczej by nie zarabiali, wiem że wyskoczy ktoś że oni już mają kasę etc. ale chodzi o to że platforma sama na siebie nie zarobi a jakoś te serwery community itp. trzeba utrzymywać...
7 sie 12 15:08 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ernestynian Użytkownik anonimowy
~ernestynian
No photo ~ernestynian Użytkownik anonimowy
do ~el_neco:
No photo ~el_neco Użytkownik anonimowy
7 sie 12 20:03 użytkownik ~el_neco napisał
Każdy sąd unieważni ten regulamin, jeżeli Ci bezprawnie wyłączą profil. Valve nie stanowi prawa więc jeżeli jest to zapis niezgodny z prawem mogą sobie to wsadzić w dup..

Coś podobnego macie w bankach - kwoty powyzej 20k prosimy zglaszac dzien, dwa w
Kupiłem Skyrim w pudełku. Wymagało aktywacji na Steam. Sądzisz że w ten sposób oddałem im ~120zł i nigdy nie byłem właścicielem licencji na użytkowanie tego produktu, że mają prawo zmienić w ten sposób umowę i grozić utratą konta ? (przyznam, że nie czytałem całego regulaminu gdy zakładałem konto) Prawo do odsprzedawania gier uzyskaliśmy wraz z decyzją Trybunału Sprawiedliwości. Nawet jeśli Steam się do tego nie dostosował to jest prawo.
7 sie 12 20:59 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~gadasiu Użytkownik anonimowy
~gadasiu
No photo ~gadasiu Użytkownik anonimowy
do ~Exile:
No photo ~Exile Użytkownik anonimowy
7 sie 12 12:41 użytkownik ~Exile napisał
Dzięki bogu za torrenty.
Najlepsza sieć sklepów w internecie, polecam
7 sie 12 16:41 | ocena: 88%
Liczba głosów:16
88%
13%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Severius Użytkownik anonimowy
~Severius :
No photo ~Severius Użytkownik anonimowy
I dlatego właśnie nie kupuję gier w ogóle :)
Dla korporacji zysk >>>>>>>> nabywca >> gry , piractwo FTW, a jeśli panie redaktorze myślisz, że za "małe opłaty" pograsz w jakości HD w najnowsze produkcję na streamie, to życzę powodzenia w naiwności i uniknięciu bankructwa ^^
7 sie 12 13:12 | ocena: 57%
Liczba głosów:14
57%
43%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~vinetou80 Użytkownik anonimowy
~vinetou80 :
No photo ~vinetou80 Użytkownik anonimowy
Ciekawe ile grających w farm ville wieśniaków polubi to na fejszbuku?
7 sie 12 11:33 | ocena: 82%
Liczba głosów:44
82%
18%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Exile Użytkownik anonimowy
~Exile :
No photo ~Exile Użytkownik anonimowy
Dzięki bogu za torrenty.
7 sie 12 12:41 | ocena: 86%
Liczba głosów:37
86%
14%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Severius Użytkownik anonimowy
~Severius
No photo ~Severius Użytkownik anonimowy
do ~malarz1989:
No photo ~malarz1989 Użytkownik anonimowy
7 sie 12 13:34 użytkownik ~malarz1989 napisał
I to twoje piractwo jest główną wymówką tego typu regulaminów, DRMów i całej reszty świństwa, które psuje branżę, które utrudnia życie graczom. Dziękujemy.
Na coś trzeba zrzucać winę, by na legalu ruchać graczy w dupę na cenach i regulaminach nie? ;] i dodatkowo ktoś musi zarabiać na tych dodatkowych zabezpieczeniach, to też jest rynek (przykład PunkBustera).
Ale za to podziękuj raczej konsolom i naiwności konsolowców :)
7 sie 12 13:43 | ocena: 53%
Liczba głosów:17
53%
47%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~IgnacyPrzybylski Użytkownik anonimowy
~IgnacyPrzybylski
No photo ~IgnacyPrzybylski Użytkownik anonimowy
do ~Charger:
No photo ~Charger Użytkownik anonimowy
9 sie 12 11:54 użytkownik ~Charger napisał
Prawa nie studiowałem, więc nie znam się ale tak na chłopski rozum:

1. Prawo nie działa wstecz. Nie mogę najpierw czegoś kupić (zostać właścicielem), a by potem ktoś nagle stwierdził, że nim nie jestem i uczyni ze mnie tylko najemcę. To tak samo jakby
Chłopski rozum tu nie działa. Nigdy nie byłeś właścicielem gry, tylko jej nośnika, lub plików których download Ci udostępniono. Nie zostaje się właścicielem programu, a owa "subskrypcja" to po prostu łopatologiczne wyjaśnienie tego, co było zawsze i nic się nie zmienia. Nic się nie zmieniło prócz formy wyrażenia tego, co powinieneś wiedzieć, jeśli kiedykolwiek czytałeś umowę przy instalacji oprogramowania.
9 sie 12 22:23 | ocena: 60%
Liczba głosów:5
60%
40%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~malarz1989 Użytkownik anonimowy
~malarz1989
No photo ~malarz1989 Użytkownik anonimowy
do ~Severius:
No photo ~Severius Użytkownik anonimowy
7 sie 12 13:12 użytkownik ~Severius napisał
I dlatego właśnie nie kupuję gier w ogóle :)
Dla korporacji zysk >>>>>>>> nabywca >> gry , piractwo FTW, a jeśli panie redaktorze myślisz, że za "małe opłaty" pograsz w jakości HD w najnowsze produkcję na streamie, to życzę powodzenia w naiwności i un
I to twoje piractwo jest główną wymówką tego typu regulaminów, DRMów i całej reszty świństwa, które psuje branżę, które utrudnia życie graczom. Dziękujemy.
7 sie 12 13:34 | ocena: 64%
Liczba głosów:11
64%
36%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
ReklamaAutorzyPolityka PrywatnościRegulamin SerwisuCookiesUsługi IT