Licencja na granie. Dlaczego dystrybucja cyfrowa jest “zła” i co może stać się z “naszymi” grami, gdy upadnie Steam?

Licencja na granie. Dlaczego dystrybucja cyfrowa jest “zła” i co może stać się z “naszymi” grami, gdy upadnie Steam?
Nie znoszę dystrybucji cyfrowej. Swego czasu mówiono na mnie „Człowiek Pudełko””, ponieważ zawsze wolałem zapłacić drożej za fizyczną wersję gry, niż brać ją, nawet w promocji, w cyfrze. I wiem, że nie jestem sam.

Przede wszystkim jestem zbieraczem. Druga sprawa, że najnormalniej w świecie nie ufam cyfrowej dystrybucji. Głównie dlatego, że płacę za wyimaginowaną licencję na użytkowanie produktu, a nie za przedmiot. Bo, być może część z was nie jest tego świadoma, ale kupując grę za pośrednictwem jakiejkolwiek cyfrowej platformy, to tak naprawdę nie "kupujecie" jej w sensie dosłownym, a jedynie nabywacie prawo do korzystania z niej w swoim domowym zaciszu.. Wiecie. Takie wypożyczenie na dobrą sprawę.

Kultura na licencji

Wydaje mi się, że jest na świecie wielu graczy, którzy nie przeczytali regulaminu (no co Ty, skąd to przypuszczenie! - Luc), na który godzą się, gdy zakładają konto na Steamie. Jest tam bardzo przejrzyście napisane w punkcie 2., że wszelkie usługi i produkty nie są "sprzedawane", a dochodzi jedynie do udzielenia "licencji" np. na legalne granie. W obliczu tego punktu i kilku innych zapisków, które bardzo wyraźnie chronią Valve przed jakąkolwiek odpowiedzialnością, zawsze martwił mnie też najczarniejszy ze scenariuszy. Bo co się stanie, gdy popularna platforma upadnie? Przecież o zwrocie pieniędzy nie może być mowy, bo gry nie należą do mnie.

SteanRegulamin Steama. Serio, przeczytajcie go.

Oczywiście jest to jedynie problem mocno hipotetyczny. Przy aktualnych zyskach jakie przynosi Steam, raczej nie zanosi się na to, abyśmy musieli się o to martwić w ciągu najbliższych dziesięcioleci. Ale jednak nic nie jest wieczne. Co by więc było gdyby?

Wieczny Gaben

Żaden z właścicieli cyfrowych platform nie wypowiada się na ten temat zbyt otwarcie. Najgorsze scenariusze, właściwie nie są brane pod uwagę, czego dowodem jest wpis w FAQ na Originie, który na pytanie o los gier w razie upadku EA zapewnia jedynie, że to raczej nie nastąpi. W sieci można również znaleźć pewne niepotwierdzone informacje mówiące o tym, że Valve jest specjalnie zabezpieczone na taką ewentualność i ma możliwość udostępnienia wszystkim graczom gier znajdujących się w ich bibliotece bez zabezpieczenia DRM. Szczerze? Mocno w to wątpię, bo przy całej sympatii graczowskiej braci do Gabena, musimy pamiętać, że to przede wszystkim korporacja. A one niczego "za darmo" nie rozdają jeśli nie muszą.

PsnW regulaminie PlayStation Network wcale nie jest bardziej różowo.

Najbardziej realne jest to, że nasze gry po prostu przypadną. Valve kompletnie nie ponosi odpowiedzialności za to, co się stanie, ponieważ realnie wydajemy pieniądze jedynie na dożywotnią subskrypcję. Gabe Newell daje nam jedynie dostęp do tych gier do czasu, aż "abonament" wygaśnie. A wygasnąć może z dniem naszej śmierci lub bankructwem firmy. W razie, gdyby przyszły wam do głowy pozwy zbiorowe, to oddelegowuję do ostatnich punktów regulaminu Steam, który wyraźnie mówi o tym, że zarówno my, jak i Valve, zrzekamy się prawa wejścia na drogą sądową (sprytne, co nie?). W podobny sposób zabezpieczyły się także inne firmy bazujące na cyfrowej dystrybucji.

Kultura w chmurach

Oczywiście trudno mieć im za złe, choć taka jednostronna ochrona w momencie, gdy zapewniamy użytkowników o nietykalności naszego biznesu, jest dosyć intrygująca. Bo wniosek jest jeden - najgorzej wychodzą na tym wszystkim gracze. Przynajmniej do czasu, aż jacyś mądrzy prawnicy nie wpadną na pomysł, w jaki sposób rozwiązać nadal istniejący problem z prawami autorskimi, aby nie tylko chronił twórców, ale również był bardziej przychylny dla odbiorcy. Póki co, właściwie wszystko jest nam łaskawie dane do użytku na licencji i nawet fizyczne przedmioty postrzegane są w świetle prawa jako nośnik. Ten możemy ewentualnie odsprzedać lub pożyczyć, choć np. opisy płyt DVD i Blu-Ray nawet przed tym przestrzegają.

Pt Download Failed 2 0P.T. było, a później zniknęło. Wycofanie gry z cyfrowego obiegu to kwestia pojedynczej decyzji i gracze nic nie mogą w takiej sytuacji zrobić.

Sprawa z dobrami cyfrowymi jest jeszcze bardziej skomplikowana i dopóki nie będę miał stuprocentowej pewności, że to co kupuję, zostaje ze mną do śmierci, to raczej będę skłaniał się ku temu by postawić fizyczną kopię na półce. Tym bardziej, że cyfrowa dystrybucja jest także wrogiem historii, gdyż wiele tytułów przepadło w jej odmętach wraz z usunięciem z platformy wydawcy. Przypadkowe wyjęcie wtyczki z jakiejkolwiek usługi, nawet dla jednej konsoli, to spalenie całej masy dóbr kultury i wymazanie całego rozdziału naszego dziedzictwa. Może to spotkać zresztą nie tylko Steama czy Origin. To samo tyczy się ewentualnych katastrof związanych z cyfrowymi grami na PlayStation czy Xboksa. Zastanówcie się nad tym, gdy kolejny raz staniecie przed dylematem "cyfrowe czy pudełko".

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo ~Belzebub Użytkownik anonimowy
~Belzebub :
No photo ~Belzebub Użytkownik anonimowy
Gadanie. A nie kupiłem licencji na płytach? Co się stało z Homeworldem? Nie działa. GTA2 - nie działa. Sacrifice - ledwo działa. Messiah - Nie działa. I tak można wymieniać w nieskończonośc co ma się na płycie, a co już nie działa. Nie działają nawet gierki z mniej niż 10 lat stażu! Ostatnio próbowałem odpalić Scarface to i odpalił się, ale grafika tak się wykrzaczyła, ze nic nie widziałem. Próbowałem Need for Speed Most Wanted, działał w rozdzielczości maksymalnej 1280 na 720 i odechiało mi się próbować grać nawet.
Prawda jest taka, ze gry na płytach są pozbawione aktualizacji i stają się niegywalne szybko. Nie idzie tego pominąć, chyba że ktoś zostawi sobie starego kompa w czym powodzenia życzę, bo ja znowu z XP walczyć nie będę by w jakąś starą grę chwilę pograć.

Dlatego tak lubię GOG, stare gry działają na nowym sprzęcie i mam instalki na dysku. Pieprzyć Steam i płyty, GOG rządzi!
15 lut 22:43 | ocena: 80%
Liczba głosów:10
80%
20%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Tyr Użytkownik anonimowy
~Tyr :
No photo ~Tyr Użytkownik anonimowy
Sam wolę pudełka, ale co z tego jak większość z nich zawiera klucz do Steama? Prawdopodobnie dystrybucja cyfrowa wyprze płyty, ale nie podoba mi się właśnie ta "usługowość" gier czy ich "wypożyczanie". Najlepszym kompromisem wg. mnie jest gog - kupujesz wersję cyfrową i dostajesz instalkę bez DRM-u, możesz robić z nią co chcesz, wypożyczać itp. a jak goga szlag trafi to spokoje będzie działać bez niego. W tym gry konsolowe mają przewagę bo jak kupisz płytkę to jest twoja, nie zniknie gdy zbankrutuje jakaś platforma, nie stracisz do niej dostępu gdy zbanują ci konto. Gdy microsoft chciał zrobić coś podobnego do steama z xbox one to gracze potrafili się zbuntować (polityka "pro-gamerska" sony była w tym także pomocna), ale jak przyszedł steam, zamydlił oczy, nie oszukujmy się, znaczącymi korzyściami i dogodnościami, ludzie nie zauważyli, że ich gry nie są już ich, że są im jedynie "legalnie udostępniane".
15 lut 14:34 | ocena: 80%
Liczba głosów:10
80%
20%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Jagoda Użytkownik anonimowy
~Jagoda :
No photo ~Jagoda Użytkownik anonimowy
Płyty są spoko, jak ktoś lubi kolekcjonować, w tej chwili niestety ale płyty odchodzą do lamusa, internet stał się bardzo powszechny i instalacja (nawet patrząc na szybkość transferu) jest łatwiejsza i szybsza.

Druga sprawa - koszty.
Dla wielu developerów/firm wydanie wersji pudełkowej to krocie:
- wersja na CD/DVD (nie ma możliwości wprowadzenia patcha bez neta) trzeba więcej czasu poświęcić na produkcję (dodatkowy koszt, opóźnienie w wydaniu itd.)
- zapłacić za pudełko, wyższa jakość = wyższa cena
- dostarczyć do sklepu
- zapłacić za miejsce w sklepie

patrząc na to ile osób kupi grę pudełkową no to niestety przeważnie wydawanie takiej wersji nie opłaca się, bo gdy spojrzy się na takiego steam/origin wydanie gry/patch jest szybsze, więcej odbiorców, tańsze.
15 lut 15:37 | ocena: 63%
Liczba głosów:8
38%
63%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Itak jest Użytkownik anonimowy
~Itak jest :
No photo ~Itak jest Użytkownik anonimowy
Po co kupować gazety w kiosku jak można zamówić elektroniczną prenumeratę ,to wszystko było by bez sensu ,ale jest też tak ,i ja sam to lubię że gdy przechadzam się po centrum handlowym i widzę dział gier i elektroniki to moje oko przykuwa plakat z gier i reklama a sam zapach nowych pudełek z grą na półkach uważam za podniecający.
15 lut 11:05 | ocena: 50%
Liczba głosów:8
50%
50%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Stonek Użytkownik anonimowy
~Stonek :
No photo ~Stonek Użytkownik anonimowy
A mnie nie chce się łazić do sklepu po filmy, gry, książki, muzykę, wolę kupić nie ruszając się z domu i zaoszczędzić czas. Płyty to przeżytek i trzeba się z tym pogodzić. Na pewno zostanie garstka kupująca fizyczne nośniki, ale będzie ich mniej więcej tylu, ilu hipsterów kupujących winyle.
15 lut 11:55 | ocena: 53%
Liczba głosów:17
47%
53%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Agent SS Użytkownik anonimowy
~Agent SS
No photo ~Agent SS Użytkownik anonimowy
do ~Stonek:
No photo ~Stonek Użytkownik anonimowy
15 lut 11:55 użytkownik ~Stonek napisał
A mnie nie chce się łazić do sklepu po filmy, gry, książki, muzykę, wolę kupić nie ruszając się z domu i zaoszczędzić czas. Płyty to przeżytek i trzeba się z tym pogodzić. Na pewno zostanie garstka kupująca fizyczne nośniki, ale będzie ich mniej więcej t
Tobie nawet by się do sklepu po chleb nie chciało iść "bo za daleko". I pewnie leżysz teraz w domu na łóżku bo pracy nie możesz znaleźć i z pisu żyjesz dzięki idiotycznemu postanowieniu +500.
15 lut 14:11 | ocena: 57%
Liczba głosów:14
43%
57%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Trolololo Użytkownik anonimowy
~Trolololo :
No photo ~Trolololo Użytkownik anonimowy
Pudelka bardzo czesto na konsolach sa znacznie tansze od wersji cyfrowych a mozna je odsprzedac albo sie wymienic dlatego wybor jest oczywisty.Zreszta nawet gdyby cena byla taka sama wybor jest jeden.
15 lut 12:37 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Novy Użytkownik anonimowy
~Novy :
No photo ~Novy Użytkownik anonimowy
Ja też wolę mieć grę w formie fizycznej na własność a nie bawić się w ściąganie ale ostatnio kupiłem pudełko gry gdzie był klucz itd. Także powoli gry w pudełkach zaczynają być towarem niszowym. :(
16 lut 14:32 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Manunu to ja ;-) Użytkownik anonimowy
~Manunu to ja ;-) :
No photo ~Manunu to ja ;-) Użytkownik anonimowy
Dla tego nosze backup steama na 1tb zewnetrznym :D Jak upadnie steam zawsze zostanie w trybie offline ;-)
15 lut 23:50 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Yooshi Użytkownik anonimowy
~Yooshi
No photo ~Yooshi Użytkownik anonimowy
do ~Stonek:
No photo ~Stonek Użytkownik anonimowy
15 lut 11:55 użytkownik ~Stonek napisał
A mnie nie chce się łazić do sklepu po filmy, gry, książki, muzykę, wolę kupić nie ruszając się z domu i zaoszczędzić czas. Płyty to przeżytek i trzeba się z tym pogodzić. Na pewno zostanie garstka kupująca fizyczne nośniki, ale będzie ich mniej więcej t
Przy większych grach i tak czasu nie zaoszczędzisz, bo będzie musiało sie pobrać i zainstalować.
15 lut 19:00 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Stary Gracz Użytkownik anonimowy
~Stary Gracz :
No photo ~Stary Gracz Użytkownik anonimowy
Każdy z graczy ma swoje zdanie odnośnie dystrybucji cyfrowej. Są jej zwolennicy i przeciwnicy.
Zwolennicy mówią, że nie muszą trzymać pudełek i książeczek na półkach bo zbierają kurz.
Przeciwnicy mówią, że wolą mieć wersję pudełkową bo ładnie wygląda to na półce no i można taką grę wziąć do ręki i pochwalić się koledze lub koleżance. Pamiętajcie że wszystko ma swoje plusy i minusy. Jeżeli będziecie mieli jakiś problem z dostępem do sieci to nie zainstalujecie gdy, ponieważ trzeba wprowadzić klucz do Steam czy Origin czy UPlay. Można grać na tych platformach w trybie offline ale musicie mieć zainstalowane gry.
Wersja pudełkowa (pomijać gdy z Steam lub Origin) instalujemy je bez potrzeby internetu a jak wychodzą patche to zawsze można ściągnąć u kogoś i zaktualizować grę.
Ja od wielu lat jestem graczem i cenie sobie wersje pudełkową. Nie oznacza to, że gardzę cyfrówkami bo jeśli mamy powiedzmy takiego Half Life 2 w wersji pudełkowej i przypadkowo, zgubimy płytę lub połamie się nam to możemy ściągnąć grę i się nią cieszyć.

Konsolowy są trochę w lepszej sytuacji bo kupują grą i po prostu instalują ją na dysku PS lub XB i nie potrzebują do tego dostępu do sieci. No chyba by ściągnąć patch.
Ale z tego co wiem to można grać w gry bez patcha. Jeśli się mylę to poprawcie mnie.

Co do praw to uważam, że kupując grę w wersji cyfrowej powinniśmy mieć do niej prawo własności. Przecież jak kupisz samochód to producent nie mówi ci, że możesz nim tylko jeździć bo własność do auta ma producent.
Dla mnie to małe utrudnienie bo wydaje swoje zarobione pieniądze na coś co nie jest moje.
Chciałbym by gracze mieli prawo do tego co kupili a nie byli jedynie użytkownikami produktu zwanego ”Gra”.

I tak na koniec odnośnie starych gier. To prawda , że stare gry mają problem z działaniem na nowych komputerach. To nie ta sama architektura technologiczna i stare gry mogą mieć problem z wyświetlaniem grafiki czy nawet z uruchomieniem się. Dla tego gracze piszą emulatory lub grzebią w plikach gry tylko po to by uruchomić grę na nowym systemie.
Takim przykładem jest stara gra Red Faction. Gdy chcemy zagrać to grafika wariuje tak, że grać się nie da. Dla tego fani wydali nie oficjalny patch Pure Faction, który pozwala grać bez problemów.
wczoraj 21:30
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~asdfg Użytkownik anonimowy
~asdfg
No photo ~asdfg Użytkownik anonimowy
do ~Jagoda:
No photo ~Jagoda Użytkownik anonimowy
15 lut 15:37 użytkownik ~Jagoda napisał
Płyty są spoko, jak ktoś lubi kolekcjonować, w tej chwili niestety ale płyty odchodzą do lamusa, internet stał się bardzo powszechny i instalacja (nawet patrząc na szybkość transferu) jest łatwiejsza i szybsza.

Druga sprawa - koszty.
Dla wielu developeró
Problem zaczyna sie w sytuacji gdy masz brak dostepu do internetu a chcesz pograc w dana gre gdziekolwiek. Brak mozliwosci pobrania.
20 lut 00:55
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~sadfg Użytkownik anonimowy
~sadfg
No photo ~sadfg Użytkownik anonimowy
do ~Belzebub:
No photo ~Belzebub Użytkownik anonimowy
15 lut 22:43 użytkownik ~Belzebub napisał
Gadanie. A nie kupiłem licencji na płytach? Co się stało z Homeworldem? Nie działa. GTA2 - nie działa. Sacrifice - ledwo działa. Messiah - Nie działa. I tak można wymieniać w nieskończonośc co ma się na płycie, a co już nie działa. Nie działają nawet gier
Walczyc z XP? dobre sobie. Miałem ten system przez 8 lat (do 2016) i gdyby nie fakt ze nowsze gry były niegrywalne na XP oraz winda nie czytała wiecej niz 3 gb ramu to bym nigdy nie zmienił. Korzystam teraz z 8.1, na lapku mam 10tke i stwierdzam ze nowe windowsy to typowy crap dla hajsu. Zero kompatybilnosci, masa aktualizacji, które nic nie wnoszą i ciągla infiltracja ze strony producentów. A jesli taki z Ciebie wielki fan starych gier to chyba z Ciebie niezły hipokryta skoro narzekasz na NFS MW na nowym komputerze wiedząc jaką mial grafike pare lat temu. Ps. W grach chodzi o grywalnosc a nie o grafike...
20 lut 00:54
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~henry Użytkownik anonimowy
~henry :
No photo ~henry Użytkownik anonimowy
nieścisłośc tu widze akuart dystrybucja cyfrowa co do praw konsumenta nie rózni się od niecyfrowej w obu przypadkach żadnej gry nie kupujesz tylko licencje na granie i to prawo nie wygasa kiedy firma upada jednakże niesety istnieje coś takiego jak osoba prawna ikiedy spólka upadnie nikt nie zaspokoi twoich praw szkoda z emiezy ludzmi takiego praw aniema prawda ? jakis psrytny sposób na kradzież - ogłosić upadłość, zawsze powinen ktos dziedziczyc zobowiązania skoro był własiccielem ale teraz jak zmusic rządy do tego skoro wyborcom nie zalezy
20 lut 00:50
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Azumi Użytkownik anonimowy
~Azumi
No photo ~Azumi Użytkownik anonimowy
do ~KsionzeZenek:
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
15 lut 11:49 użytkownik ~KsionzeZenek napisał
To są tylko gierki. Do końca życia to można się martwić, żeby mieć co żreć, a nie płakać o taki szajs.
Prawda nawet jak gry nie stracisz to i tak po 10-20 latach stanie się sama szajsem jak i cała ta ówczesna technologia Kiedyś ludzie zbierali VHS potem DVD i co z tego? dziś nie da się tego oglądać bo nowe TV są stworzone wyłącznie dla obrazu w 1008p i wyżej nawet dziś sam nawet BD to głupota bo za 200zł...mam HDD USB 3.0 1T/8T i podłączam go do TV i oglądam filmy w formacie H246 nawet w 4K i 60fps
15 lut 13:54 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Czytelnik Użytkownik anonimowy
~Czytelnik
No photo ~Czytelnik Użytkownik anonimowy
do ~Itak jest:
No photo ~Itak jest Użytkownik anonimowy
15 lut 11:05 użytkownik ~Itak jest napisał
Po co kupować gazety w kiosku jak można zamówić elektroniczną prenumeratę ,to wszystko było by bez sensu ,ale jest też tak ,i ja sam to lubię że gdy przechadzam się po centrum handlowym i widzę dział gier i elektroniki to moje oko przykuwa plakat z gier i
Po co cyfrowo prenumerowac jak mozna sciagnac z chomika pdfa?
Placisz za papier i przyjemnosc obcowania z pachnacym czasopismem, cyfrowa wersja to jakis absurd.
15 lut 11:49
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
~KsionzeZenek :
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
To są tylko gierki. Do końca życia to można się martwić, żeby mieć co żreć, a nie płakać o taki szajs.
15 lut 11:49 | ocena: 60%
Liczba głosów:10
60%
40%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Procne Użytkownik anonimowy
~Procne :
No photo ~Procne Użytkownik anonimowy
Zastanówcie się nad tym, gdy kolejny raz staniecie przed dylematem "cyfrowe czy pudełko".

Ale tu nie ma praktycznie żadnego wyboru. Jeśli gra jest na Steam, to wersja pudełkowa prawie zawsze i tak wymaga dodania gry do Steam. Tak samo w ubi i origin. Jeśli natomiast jest dostępna wersja bez DRM to często i wersję dostępną na Steam da się bez niego odpalić. Ewentualnie twórcy mogą wypuścić łatkę znoszącą DRM. W najgorszym wypadku zostaje torrent.

Wydaje mi się, że cały czas głównym problemem są wydawcy i DRM. Niektórzy z nich bardzo lubią "wyłączać" starsze gry żeby napędzić sprzedaż nowych (np. FIFA). Ostatecznie to decyzja wydawcy czy jest DRM czy nie i czy da się odpalić grę bez serwera
15 lut 11:48 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~ArTuDiTu Użytkownik anonimowy
~ArTuDiTu :
No photo ~ArTuDiTu Użytkownik anonimowy
Nie sądzę, żeby nasza biblioteka przepadała razem z ewentualnym upadkiem Steama. Chodzi o miliony klientów, podniósł by się mega mega rwetes. Najbardziej prawdopodobny scenariusz jest taki, że nasze gry zostałyby przetransferowane na inną platformę.
15 lut 11:47 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
~Polak :
No photo ~Polak Użytkownik anonimowy
Ja tez wole placic za cos co staje sie moje. Jak mam plyte z gra (np na konsolach lub gry na PS sprzed ery dominacji steam) to moge ta gra uruchomic gdzie chce i na jakim sprzecie chce i to wlbez martwienia sie o dostep do internetu.

Nie mniej mam obecnie ponad 100 gier w wersji cyfrowej ale pochodza one z promocji, humbli bundli czy z czasopism z grami. Nowych nigdy nie kupuje cyfrowo, jedynie na plycie na konsoli i po przejsciu na odsprzedaż.
Fizyczna kopie mozesz wymienic sprzedac, cyfrowa niestety przypisuje sie do konta (pol biedy) albo do urzadzenia (to jest dopiero chamstwo).

Dla mnie dystrybucja cyfrowa to taki pol produkt. Malo tego sciagajac z sieci gre bezpieczniejszy i pewniejszy jest pirat bo ten dzieki crackowi dziala w pelni offline i nikt ci tej gry nie zablokuje.
Sa dobre wyjatki jak GOG, gdzie sciagam instalke, nagrywam na plyte i chowam. Dobra plyta verbatima nawet za 20 lat bedzie do odczytania.Co sprawdzalem niedawno (CD Verbatim z 1997 roku- czytal naped jakby dopiero co byl nagrany).

Dystrybucja cyfrowa ma by po prostu TANIA i poza cena zalet nie ma. Nawet o wygodzie mowic nie mozna gdyz musialbym miec swiatlowod zeby sciagalo mi szybciej niz zainstaluje z plyty DVD/BD.

Zaklinacz rzeczywistości nie bede. Tak jak zniknely malo awaryjne i latwe w naprawie sprzety AGD i samochody tak znikna gry na plytach niepotrzebujace internetu do uruchomienia. Niestety bmamy czasy przychylne korporacjom a nie klientom. Gdyby bylo inaczej to za starzenie produktow i utrudnianie ich naprawy poza ASO bylyby miliardowe kary a programy bylyby na tych samych prawach jak produkty fizyczne.

Moze dozyjemy czasow kiedy znow Klient bedzie najwazniejszy i ceniona bedzie jakosc a nie cwaniactwo, premiowana dokladnosc a nie skuteczne proby wykantowania klienta. Klient stal sie frajerem a nie pracodawca.
To jest wina bogatego zachodu. Zyje im sie tak dobrze i proznie ze nie zastanawiaja sie za co placa, po prpstu konsumuja bo maja za duzo wolnych zasobow.
15 lut 11:46 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
ReklamaAutorzyPolityka PrywatnościRegulamin SerwisuCookiesUsługi IT