Karciankowy Wiedźmin kontra karciankowy Skyrim. Czy Gwint i TES: Legends będą czymś więcej niż ciekawostką?

Karciankowy Wiedźmin vs Skyrim. Czy Gwint i TES: Legends mogą być czymś więcej niż ciekawostką?
Na polu cyfrowych karcianek cały czas króluje Hearthstone, ale szykuje mu się dwóch poważnych konkurentów - Gwint i The Elder Scrolls: Legends. Zastanawiamy się, czy te produkcje faktycznie mają to "coś", aby poważniej zamieszać na rynku.

Powiedzmy sobie szczerze - Hearthstone ma na razie tak mocną pozycję na polu karcianek, iż Blizzard w ogóle nie musi oglądać się na konkurencję. Choćby dlatego, iż jeszcze do niedawna produkcja Zamieci nie miała właściwie żadnej konkurencji i dopiero w ostatnich miesiącach na rynku pojawiło się kilka tytułów, które będą chciały powtórzyć sukces Hearthstone. Chyba największe szanse ma nasz rodzimy Gwint - Wiedźmińska Gra Karciana od CD Projektu RED oraz The Elder Scrolls: Legends od Bethesdy. To karcianki o zdecydowanie największym potencjale i pytanie tylko czy twórcom uda się go wyzwolić i czy te gry mogą być czymś więcej niż ciekawostką? Jest jeszcze jedno ważne pytanie: czy oba tytuły nie będą podbierać sobie graczy, bo w kilku aspektach są podobnymi grami.

RNG mówimy "nie"

Jeśli trochę dłużej graliście w Hearthstone, to wiecie, że nazwa RnGStone nie wzięła się tu przypadkowo. W tej grze równie ważne co dobra talia jest bowiem szczęście. Wynika to z projektu wielu kart, których działanie opiera się na losowym generatorze liczb i ich efekt może równie dobrze przesądzić o Waszej wygranej lub przegranej. Gwint i Legends idą w zgoła odwrotnym kierunku i oczywiście występuje w nich element szczęścia (w końcu to karcianki), ale tutaj odgrywa on o wiele mniejszą rolę. To zdecydowanie bardziej strategiczne gry, w których liczy się kompozycja talii i to jak nią gramy, a nie czy dana karta wylosuje nam odpowiedni czar czy kreaturę, lub w inny czysto losowy sposób wpłynie na losy danej potyczki.

Takich akcji jak na filmiku poniżej w Gwincie i Legendach na pewno nie uświadczycie:

Mniejszy nacisk na RNG to jednak obusieczny miecz. To z jego powodu oglądanie Hearthstone sprawia tak dużo frajdy, bo czasem dochodzi do tak absurdalnych i śmiesznych sytuacji, że z punktu widzenia obserwatora taka filozofia Blizzarda na pewno może się podobać. Pytanie zatem czy Gwint i Legends w dłużej perspektywie nie ucierpią na tym, iż są to bardziej taktyczne gry stawiające większy nacisk na umiejętności gracza niż RNG.

Aggro, czyli zło wcielone

Gwint i TES: Legends łączy nie tylko mniejszy nacisk na losowość rozgrywki, ale też odejście od chyba najbardziej frustrującego aspektu karcianek, czyli taktyki aggro. Talie aggro skupiają się na jak najszybszym wyeliminowaniu przeciwnego gracza i zazwyczaj polegają na zarzucaniu nas tanimi kreaturami lub wykorzystywaniu czarów zadających bezpośrednie obrażenia oraz mechaniki szarży, która umożliwia wystawienie i atak daną kreaturą w tej samej turze. W Gwincie aggro nie ma bytu ze względu na samą mechanikę rozgrywki i format starć podzielonych na trzy rudny, natomiast Legends radzi sobie z nim w inny sposób. W grze Bethesdy bezpośrednie atakowanie innego gracza oznacza, iż dostaje on do ręki kolejne karty, a dodatkowo niektóre z nich można rzucić za darmo. Daje to szansę na skontrowanie agresywnej taktyki przeciwnika i poradzenie sobie z ciągłym atakiem na naszego bohatera. Pod tym względem oba tytuły na pewno pozytywnie się wyróżniają i jeśli Heartstone dalej będzie propagować aggro, to kto wie czy Gwint i Legends nie będą coraz mocniej przyciągać uwagi osób znudzonych i sfrustrowanych taką mechaniką rozgrywki.

GwintJeśli macie dość aggro wypróbujcie Gwinta. Tutaj ta taktyka po prostu nie istnieje

Przyszłość to tryb PvE?

Jak widzicie mamy już dwa podobieństwa między Gwintem i Legends, a to nie koniec! Obie gry nie zapominają bowiem o fanach potyczek PvE i jeśli ktoś szuka w karciankach także dobrze zaprojektowanych starć z komputerem, to zdecydowanie musi wziąć na oko te dwa tytuły. Tym bardziej, że w tym roku Heartstone rezygnuje z przygód PvE. W przypadku Gwinta fabularny tryb rozgrywki dopiero czeka na swój debiut, ale znając CD Projekt RED, to można być spokojnym o jego jakość i jestem przekonany, że będzie to jeden z najmocniejszych punktów gry. Tym bardziej, że pracują przy nim osoby z ekipy Wiedźmina 3 i karciankowe przygody w tym uniwersum z pewnością będą stały na wysokim poziomie.

W takich kategoriach można już teraz opisywać tryb PvE w The Elder Scrolls: Legends. Tutaj podzielono go na dwie części. Po pierwsze mamy do dyspozycji długą oraz naprawdę pomysłową kampanię zapoznającą nas z mechaniką rozgrywki. Po drugie możemy bawić się na Arenie PvE - czyli w tzw. drafcie, gdy tworzymy swoją talię z losowych kart i stawiamy czoła komputerowym oponentom. Ten drugi tryb rozgrywki, to jeden z najfajniejszych aspektów Legend stanowiący miłą odmianę od draftu PvP. Ale Bethesda nie zapomina też o fabularnych kampaniach i np. już na kwiecień szykuje dodatek, który zaoferuje fabularną kampanię obracającą się wokół Mrocznego Bractwa.

Arena PveSolo Arena, czyli draft PvE, to jeden z najlepszych pomysłow twórców TES: Legends

Mówiąc krótko: jeśli szukacie w karciankach trybu PvE, to Gwint i Legends na pewno prędzej czy później przyciągną Waszą uwagę i są spore szanse, że dzięki niemu będziecie regularnie wracać do obu tych produkcji. Nie jestem jednak przekonany, czy pomoże on oby grom w wypłynięciu na naprawdę szerokie wody. Tu raczej wszystko sprowadzi się do potyczek PvP oraz do ostatniego punktu tego tekstu.

Czas sypnąć kasą, czyli inwestycja w e-sport

Przeglądając najpopularniejsze gry na Twitchu trudno znaleźć wśród nich Gwinta czy Legends i tutaj oba tytuły czeka zdecydowanie najwięcej pracy. A dokładniej mówiąc ich wydawców, bo jeśli te gry mają być czymś więcej niż ciekawostką na polu karcianek, to Bethesda i CD Projekt muszą zainwestować w ich e-sportową scenę. Wydaje mi się, że to właśnie na tym polu obie produkcje czeka najbardziej zażarta walka, bo o ile widzę tu miejsce dla jeszcze jednej gry obok Hearthstone, to trzy karcianki z dużą bazą graczy obserwujących rozgrywki na Twitchu wydaje mi się raczej mało prawdopodobne. Pytanie zatem, której z tych gier uda się wywalczyć tę drugą pozycję?

Na razie lepiej wygląda sytuacja Gwinta, bo CD Projekt zaczyna coraz bardziej go promować. Ma on też wyższą oglądalność od Legends, co świadczy o produkcji Redów tym lepiej, iż wciąż pozostaje ona w fazie zamkniętej bety. Jeśli chodzi o Bethesdę, to jestem trochę zaskoczony ich pasywnością na tym polu, bo wygląda to tak, jakby nie była ona zainteresowana promowaniem swojej karcianki na Twitchu. Jest to o tyle dziwne, iż mówimy tu o potężnej firmie, którą na pewno stać na takich ruch. Blizzard bardzo szybko postawił na promowanie Heartstone'a na e-sportowym polu oraz na Twitchu i dziś czerpie z tego spore korzyści. Naprawdę zaskakujące, iż Bethesda nawet nie próbuje iść tym samym śladem. No chyba że jeszcze na coś czeka - pytanie tylko na co?

Legends Twitch783 oglądających TES: Legends na Twitchu we wtorkowy wieczór. Słabiutko

Jak widzicie Gwinta i Legendy łączy naprawdę dużo i wydaje się, że z tego powodu walka między tymi karciankami będzie wyjątkowo zaciekła. Obu grom zdaje się też przyświecać zgoła inna filozofia niż Hearthstone'owi i to na pewno może przyczynić się do wzrostu ich popularności. Z drugiej strony są to jednak mniej casualowe produkcje niż gra Blizzarda i z tego powodu jest mocno wątpliwe, aby któraś z nich w ogóle zbliżyła się do jego popularności. W obu tytułach jest jednak na tyle duży potencjał, iż co najmniej jeden z nich może być czymś więcej niż ciekawostką na polu cyfrowych karcianek, ale wszystko zależy chyba nie od twórców tylko od osób, którzy zatwierdzają reklamowy budżet Gwinta i The Elder Scrolls: Legends.

O autorze:

Tm

Tomasz Mileszko

Wielki fan taktycznych RPG-ów i zapalony gracz hack'n'slashów, który nigdy nie zrozumie fenomenu achievementów. Jak nie myśli nad nową postacią w Path of Exile, to szuka fajnych komiksów.

Zobacz w Encyklopedii

  • PC
  • iOS
  • Android

Podziel się swoją oceną na Facebooku!

Podziel się

OCEŃ GRĘ

Średnia ocen: 7,41

Liczba ocen: 17

Zatwierdź

Zobacz w Encyklopedii

  • PC
  • PS4
  • Xbox One

Czekasz na tę grę?

Średnia ocen: 4.54 | Liczba ocen: 94

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo ~Gregor Jankowski Użytkownik anonimowy
~Gregor Jankowski :
No photo ~Gregor Jankowski Użytkownik anonimowy
I ani słowa o Duel of Champions, która również jest bardzo popularna (pewnie bardziej niż Gwint i TES), chyba była pierwszą najpopularniejszą karcianką oraz która ma dużo podobieństw do Gwinta? Słabo.
18 mar 21:47 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kumak Użytkownik anonimowy
~kumak
No photo ~kumak Użytkownik anonimowy
do ~niekumak:
No photo ~niekumak Użytkownik anonimowy
19 mar 16:32 użytkownik ~niekumak napisał
a ja nigdy nie miałem dziewczyny i nie jestem też gejem !
i ty masz lat 10; 14 ?
19 mar 18:49
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~niekumak Użytkownik anonimowy
~niekumak
No photo ~niekumak Użytkownik anonimowy
do ~kumak:
No photo ~kumak Użytkownik anonimowy
19 mar 12:09 użytkownik ~kumak napisał
Właśnie zerwałem z dziewczynom i mam już nową
a ja nigdy nie miałem dziewczyny i nie jestem też gejem !
19 mar 16:32
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kumak Użytkownik anonimowy
~kumak :
No photo ~kumak Użytkownik anonimowy
Właśnie zerwałem z dziewczynom i mam już nową
19 mar 12:09
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~martwy Użytkownik anonimowy
~martwy :
No photo ~martwy Użytkownik anonimowy
Duel of Champions zamkneło serwery tej gry juz nie ma
18 mar 22:58 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
ReklamaAutorzyPolityka PrywatnościRegulamin SerwisuCookiesUsługi IT