Polska i Polacy w grach wideo. Jak nas widzą, tak nami grają

felietonPolacy w grachPolska
30.04.2017 13:14 skomentuj
Polska i Polacy w grach wideo. Jak nas widzą, tak nami grają
Parę dni przed napisaniem tego tekstu obejrzałem film „Ostatnia Rodzina” i doszedłem do wniosku, że nie do końca podoba mi się tendencja sprowadzania narodu Polskiego tylko do wojny i cierpienia. Podczas gdy co roku do Oscara zgłasza się kolejne produkcje o martyrologii, chciałbym by w Hollywood pokazano także trochę innego okresu historycznego. Czy z grami jest w tym temacie „lepiej”?

Słowem wstępu - jako że interesuje nas dziś głównie odpowiedź na pytanie "jak inni nas widzą", podczas wyboru przykładów do tekstu pomijałem wszystko, co powstało nad Wisłą. Nietrudno byłoby wrzucić tutaj Uprising 44 czy Enemy Front lub przeanalizować związek polskich realiów z Wiedźminem. Łatwo byłoby również napisać o tym, jakie miejsca w Polsce przy pomocy fotogeometrii oddano w The Vanishing of Ethan Carter czy w nadchodzącym Get Even. Nie o to jednak chodzi.

Już podczas robienia listy gier, o których trzeba wspomnieć, szybko doszedłem do podobnego wniosku jak w przypadku filmów. Również twórcom gier, nasz kraj kojarzy się głównie z wojną. Większość portretów polskich żołnierzy przedstawia ich jako bohaterów, choć pojawiają się też pewne kontrowersje jak pijany Polak, którego znajdują w jednym z domów żołnierze Wehrmachtu. Większe zniesmaczenie spowodowały jednak przede wszystkim sugestie w tym samym tytule, że to nasz naród wywołał wojnę. Z problemem całkiem sprawnie poradziła sobie Cenega, dołączając do rodzimego wydania Codename broszurkę historyczną, informującą o przyczynach wybuchu wojny.

CodenameCodename: Panzers było niezłe... ale część z nas pamięta ten tytuł z innego powodu.

Polska Walcząca

O wiele lepszy obraz Polaków znajdziemy w Call of Duty 3. W wydanej wyłącznie na konsolach odsłonie cyklu, wcielamy się w rodzimych żołnierzy z 1. Dywizji Pancernej pod wodzą generała Maczka walczących w bitwie pod Falaise. Activision podeszło jednak do tematu z mniejszym pietyzmem niż Machine Games (o nich później) - przede wszystkim wirtualni rodacy nie władali językiem ojczystym. Poza tym to jedna z historii bardziej na Zachodzie znanych, podobnie zresztą jak heroizm członków Dywizjonu 303. Opowiada o bohaterstwie, ale nie jest to obraz bardzo odważny czy dalece inny od obrazu amerykańskich wyzwolicieli. W gruncie rzeczy nie prowokuje więc do szerszych, historycznych dyskusji.

CodPolacy swój epizod w Call of Duty także zaliczyli.

Polskie jednostki specjalnie, tym razem z czasów bardziej współczesnych, znajdziemy także w Medal of Honor: Warfighter. Gra choć ambitna - miała w założeniu przedstawić trudy życia rodzinnego i zawodowego żołnierzy - okazała się ostatecznie komercyjną porażką i nie spełniła oczekiwań wydawcy w nawet najmniejszym stopniu. Jeżeli jednak zdecydujecie się po nią sięgnąć, w grze sieciowej można wcielić się w członków GROMu. W kampanii nie zostali grywalnymi bohaterami, ale można ich spotkać na polu bitwy. Zawsze coś.

Miejsce akcji - nad Wisłą

Jeżeli chodzi zaś o lokalizację, w Polsce (a konkretniej w Warszawie) osadzono część Velvet Assassin. Gra opowiadała o pochodzącej z Francji agentce Violette Summer, wzorowanej na niejakiej Violette Szabo. Wygląd stolicy naszego kraju sugeruje jednak, że twórcy nigdy tam nie byli, podobnie zresztą jak pierwowzór bohaterki, stanowiącą przecież postać jak najbardziej autentyczną i historyczną. W rzeczywistości Szabo była członkinią brytyjskiej agencji zajmującej się kontaktem z ruchem oporu, działała głównie na terenie Francji, a jeśli nawet kiedykolwiek do Polski zawitała - nie ma ten temat żadnych dowodów. Została pojmana już podczas swojej drugiej misji i po długich torturach - ostatecznie zamordowana.

VelvetWirtualna Warszawa w Velvet Assassin ma z pierwowzorem wspólną tylko nazwę.

Podobne nawiązanie zawiera pierwsza odsłona cyklu Command & Conquer, gdzie przy okazji początkowych misji możemy odwiedzić Gdańsk lub Białystok. Tak naprawdę w obu przypadkach wykorzystano po prostu nazwy, nie siląc się na wierne odwzorowanie obu z tych lokacji. Mimo wszystko, miły akcent i dla graczy z nad Wisły drobny powód do dumy.

Polska na kolanach

Inaczej do tematu podeszli autorzy Wolfensteina: The New Order. Oczywiście nawiązania do naszego kraju znajdowały się w serii od początku - główny bohater, B.J. Blazkowicz, jest synem polskich imigrantów - ale to właśnie The New Order faktycznie zabrało nas do Polski. Bohater spotyka tu lokalny ruch oporu i zakochuje się w polskiej pielęgniarce. Zdecydowano się nawet na nagranie części dialogów w naszym języku. Machine Games nie unikało tematów kontrowersyjnych: naziści dokonują masakry w szpitalu psychiatrycznym, zwiedzamy też obóz zagłady. Portret ten i tak został przez Szwedów nieco ugładzony, ale nawet w takiej formie wystarczył, by wywołać poruszenie w zagranicznej prasie. Wielu amerykańskich dziennikarzy było przerażonych przedstawionym tam obrazem.

NeworderWolfenstein: The New Order - wywołało spore, historyczne poruszenie na całym świecie.

Jednym z odważniejszych głosów w sprawie Polski czasów II wojny światowej jest ten znany z Company of Heroes 2. Chociaż gra nie imponowała fabularnie, twórcy przy okazji opisów misji w Polsce nie przebierali w słowach, rozmontowując mit wyzwoleńczy ZSRR i prezentując rzeczywisty stosunek Stalina do Polaków. W produkcji pokierujemy m.in. grupą polskich partyzantów, w innej wyzwolimy natomiast Lublin. Same misje nie szokują może zawartością, ale już we wstępie do każdej, Relic zdecydowanie nie bał się stosować dosadnego tonu. Skutki znamy, obraz armii ZSRR wzbudził za naszą wschodnią granicą sporo kontrowersji, a Rosjanie czuli się mocno urażeni.

MgsTwórcy tej gry odbili się od filmów Wajdy. Jej reżyser wręcz przeciwnie - dzięki temu scenariusz zawiera wiele odniesień.

Interesujący Polski akcent znajdziemy także w serii Metal Gear Solid 2. Jedną z bohaterek gry jest Gustava Heffner, członkini STB, która opowiada o swojej matce i jej ucieczce w 1944 roku kanałami z okupowanej Warszawy podczas powstania. Za to postać sowieckiego agenta Yevgewny'ego Volgina nawiązuje do ludobójstwa w lesie katyńskim. Antybohater przedstawiany jest w MGS III podczas rozmowy z Evą przez Naked Snake'a jako jeden z morderców. Nie jest to zresztą zaskoczenie w obliczu tego, że reżyser gry Hideo Kojima otwarcie mówił swego czasu o fascynacji filmami Andrzeja Wajdy. Wśród swoich ulubionych wymienia choćby Popiół i Diament, a Kanał miał podobno nawet puścić tworzącej MGS 3 i 4 ekipie. Kojima wspomina, że odpowiedzialna za grę ekipa sama nie do końca wiedziała o jego inspiracjach, bo szybko znudziła się pokazanym im filmem. No cóż - ich strata.

Polska niewalcząca

Poza akcentami związanymi z wojną, nie brakuje też jednak drobnostek pokroju Polki, którą możemy spotkać na ulicach Liberty City w GTA IV. Pani uraczy nas okrzykami pokroju "uważaj" czy "jak jedziesz", gdy spróbujemy zrobić jej krzywdę. Na rozmowę z inną rodaczką przedstawiającą się jako "Krystyna from Poland" możemy natknąć się także w jednej ze stacji radiowych.

AssasGdyby nie Mikołaj Kopernik (i Ezio Auditore) nigdy nie dowiedzielibyśmy się, że Ziemia nie jest płaska.

Nieco większe nawiązanie zawiera DLC do Assassin's Creed Brotherhood, w którym pomagamy Mikołajowi Kopernikowi. W Rzymie trafia on do zakonu templariuszy, z którego występuje w momencie, gdy zakon z polecenia Borgiów, każe mu zachować teorię heliocentryczną dla siebie. Rolą gracza jest wybawienie uczonego z tarapatów. Głównym bohaterem gry z polskim rodowodem jest także... Fryderyk Chopin w Eternal Sonata. Przedstawiony w konwencji anime kompozytor znajduje się tu na łożu śmierci, a fabuła produkcji to jego przedśmiertna wizja. Nie zabrakło także muzyki polskiego kompozytor. Nawiązanie do Polaków zawiera również gra Hitman: Rozgrzeszenie, gdzie w jednej z misji warto przyjrzeć się plakietkom trzech pracujących elektryków. Dwie to osoby związane z badaniami nad elektrycznością (Michael Faraday i Benjamin Franklin), trzeci nosi zaś swojsko brzmiące nazwisko Walesa. Niby tylko easter egg, ale jednak do listy dopisać do wypada.

ChopinChopin przed śmiercią zwiedził jeszcze piękną krainę utrzymaną w stylistce anime.

Oby tak dalej

Cieszy więc, że wyraźnie przeważają jednak akcenty pozytywne. Dobrze, że poza twórcami z Polski, są także zagraniczni twórcy, którzy przedstawiają nasz kraj w produkcjach, które mogą zainteresować zachodniego odbiorcę. Mam jednak takie małe marzenie - chciałbym, by obok produkcji opowiadających prawdę o wojnie, coraz więcej było akcentów pokroju Eternal Sonaty czy wspomnianego DLC do Brotherhood. Żeby zachodni odbiorcy wiedzieli, że umiemy nie tylko cierpieć i walczyć o wolność, ale i zapisać się w historii w inny sposób.

O autorze:

Kempski

Krzysztof Kempski

Fan wszelkiej maści skradanek i survival horrorów. W grach szuka dobrej zabawy, niekoniecznie zaś głębokiego przesłania - od tego są książki .

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
~KsionzeZenek :
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
Bolączka dzisiejszych mediów i smutnych ludzi, którzy tylko patrzą jak inne kraje nas widzą i mało z kapci nie wyskoczą gdy tylko coś o nas napiszą. A jak już w dobrym znaczeniu to łohoho. No, ale cóż jak ktoś musi być głaskany wiecznie po główce. Czy na prawdę nasz kraj musi być na każdym kroku dowartościowany przez innych, żeby poczuć się lepiej? Bo widzę, że tak.
30 kwi 14:36 | ocena: 60%
Liczba głosów:10
60%
40%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~M. Kopernik Użytkownik anonimowy
~M. Kopernik :
No photo ~M. Kopernik Użytkownik anonimowy
Wbrew rozpowszechnionym mitom, w średniowieczu wcale nie uważano powszechnie, że Ziemia jest płaska. To czarny PR renesansu:) A Kopernik udowadniał, że Ziemia krąży wokół Słońca, a nie, że jest okrągła.
4 maja 14:48
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~takjest Użytkownik anonimowy
~takjest
No photo ~takjest Użytkownik anonimowy
do ~Robzombi:
No photo ~Robzombi Użytkownik anonimowy
1 maja 17:45 użytkownik ~Robzombi napisał
Ale autor tekstu ma fryz :]
"Na feministkę" :D
1 maja 23:11
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Robzombi Użytkownik anonimowy
~Robzombi :
No photo ~Robzombi Użytkownik anonimowy
Ale autor tekstu ma fryz :]
1 maja 17:45
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~babolog Użytkownik anonimowy
~babolog :
No photo ~babolog Użytkownik anonimowy
Przymiotnik "polskiego" po polsku piszemy małą literą. No chyba że posługujemy się angielską ortografią :P
1 maja 14:04
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Anna Użytkownik anonimowy
~Anna
No photo ~Anna Użytkownik anonimowy
do ~KsionzeZenek:
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
30 kwi 14:36 użytkownik ~KsionzeZenek napisał
Bolączka dzisiejszych mediów i smutnych ludzi, którzy tylko patrzą jak inne kraje nas widzą i mało z kapci nie wyskoczą gdy tylko coś o nas napiszą. A jak już w dobrym znaczeniu to łohoho. No, ale cóż jak ktoś musi być głaskany wiecznie po główce. Czy na
wielokrotnie pisałam byś się ze mną umówił jestem psychologiem i mogę wyleczyć tego trolla co siedzi ci w na końcu jelita grubego
30 kwi 19:15 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~fhtagn! Użytkownik anonimowy
~fhtagn!
No photo ~fhtagn! Użytkownik anonimowy
do ~KsionzeZenek:
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
30 kwi 14:36 użytkownik ~KsionzeZenek napisał
Bolączka dzisiejszych mediów i smutnych ludzi, którzy tylko patrzą jak inne kraje nas widzą i mało z kapci nie wyskoczą gdy tylko coś o nas napiszą. A jak już w dobrym znaczeniu to łohoho. No, ale cóż jak ktoś musi być głaskany wiecznie po główce. Czy na
Pomijając inne babole stylistyczne: "naprawdę" pisze się razem.
30 kwi 16:45
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
ReklamaAutorzyPolityka PrywatnościRegulamin SerwisuCookiesUsługi IT