Recenzja Sniper Elite 4. To nie jest strzał w dziesiątkę.

Recenzja Sniper Elite 4. To nie jest strzał w dziesiątkę.
Przy pierwszym kontakcie ze Sniper Elite 4 poczułem się, jakbym uruchomił jakiś mocno spóźniony w czasie dodatek do ukończonej 2,5 roku temu „trójki”. Taki sam interfejs, identyczna oprawa graficzna, bliźniacza oprawa przerywników filmowych – po paru godzinach uświadomiłem sobie jednak, że na nic innego przecież nie liczyłem.

Znana początkowo jako Afrika część trzecia była z całą pewnością jedną z najambitniejszych gier w dorobku Rebellionu. Niestety, choć przyciągała na długie godziny, łatwo było wskazać palcem, co nadawało się jeszcze do poprawy. Duszne, odgrodzone gruzem uliczki i bazy wojskowe z V2 zastąpił zestaw hubów, po których można się było przemieszczać różnymi ścieżkami, nie odczuwając właściwie ograniczenia ze strony scenarzystów. Chcemy być cicho czy głośno? Zależy nam na zadaniach pobocznych? Mniej strażników będzie przy wschodniej czy zachodniej bramie? Tego typu wybory stały się w grach z cyklu normą. Największym problemem "trójki" była jednak nędzna fabuła, widoczne z biegiem czasu sklejanie lokacji z jednakowych elementów (wciąż te same skały i domki) czy postępujące z kolejnymi misjami ograniczanie swobody gracza.

Stworzony, by celować

Z problemem pierwszym, mianowicie historią, nie zrobiono przy okazji czwórki nic. Akcję przeniesiono do słonecznych Włoch, ale poza tym szkielet fabuły niewiele się różni. Ponownie jest wojna, Niemcy poszukują broni masowej zagłady, a gracz biega tam i z powrotem po uroczych śródziemnomorskich mieścinach, próbując rozbić spisek, a przy okazji przygotować grunt pod inwazję. Ot, solidny standard, choć widać, że twórcy starali się zrobić coś więcej. Rozstawiają wokół gracza paru bohaterów, przytrafi się również niezapadająca raczej w pamięć niewiasta i ewidentnie producenci starają się osadzić wydarzenia w historii regionu. Między wierszami przewija się nawet mafia, aczkolwiek głównie w opisach. Przyznam jednak szczerze, że historia dość szybko mnie znudziła i poza nazwiskiem głównego bohatera, niewiele z niej pamiętam.

20170209212842 1

Z drugiej strony, gra Rebellionu wcale moim zdaniem nie potrzebuje fascynującej historii, bo tak po prawdzie od zawsze była to seria, w której chodziło raczej o zabawę światem gry. Ot, choćby zaliczenie osiągnięcia polegającego na przestrzeleniu przeciwnikowi wszystkich ważniejszych organów przy pomocy słynnej kamery z Roentgenem. Ta zaś powraca w pełnej okazałości, oferując jeszcze więcej anatomicznych szczegółów z gatunku rozrywające się jelita czy zamieniająca się w drzazgi kość skroniowa. I jak tu się skupić na opowieści...

Pif, Paf

W pamięć zapada za to rozgrywka, i to nawet pomimo niewielkich względem poprzedniej części modyfikacji. To dalej trzecioosobowa skradanka, która dzięki lepszej technologii oferuje po prostu jeszcze więcej dróg oraz metod dotarcia do celu. Choć w tytule pojawia się słowo "Sniper" ponownie można, zamiast bawić się w strzelca wyborowego, przechodzić grę wykorzystując ataki nożem z zaskoczenia czy waląc headshoty z pistoletu z tłumikiem. Sięgniecie po karabin snajperski jest wymuszone fabularnie tylko w następującej po około 8-10 godzinach sekwencji finałowej.

20170212160021 1

Nikt nie zabroni nam sięgnąć również po broń maszynową i po prostu biec, odstrzeliwując każdego napotkanego przeciwnika. Tyle że na wyższych poziomach trudności jest to mocno niewskazane. Po pierwsze odporność naszego bohatera na ołów nie jest za duża, po drugie AI zaczyna nas zaskakiwać naprawdę mądrymi taktykami - nie posyła pojedynczego przeciwnika do sprawdzenia pozycji gracza, lecz kilku, nadchodzących z różnych stron. Wrażenie, jakie zrobi na was sztuczna inteligencja ponownie mocno zależy jednak od poziomu trudności. Klasycznie już dla serii wybranie zbyt niskiego wiąże się z tym, że przeciwnicy dostają małpiego rozumu i kurzej ślepoty. Satysfakcji z tego nie ma żadnej.

Zgodnie z nową modą w serii pojawia się także tzw. "poziom niestandardowy", pozwalający dostosować rozgrywkę do własnych preferencji. Suwaki pozwalają między innymi wpłynąć na wytrzymałość przeciwników, na szybkość wykrycia gracza, ale też np. (nie)obecność interfejsu.

20170210172320 1

Bum, bum

Bardzo spodobało mi się w Sniper Elite 4 rozwinięte względem poprzedniczek wykorzystanie chaosu... do skradania się. To nie jest jedna z produkcji pokroju Styksa czy Thiefa, gdzie po odkryciu naszych poczynań trzeba koniecznie wczytać save'a, bo zaraz ktoś nas zabije. Czasem wywołanie zadymy pozwoli nam łatwo i bez wykrycia zrealizować bardziej skomplikowane cele. Przykłady? Skradam się nadbrzeżem i muszę zniszczyć rozstawione tam działo. Zagęszczenie patroli w zasadzie odbiera nadzieję na ciche rozwiązanie problemu, ale parę metrów dalej gracz dostrzega ciężarówkę z wybuchowym - nie doszukujmy się tu przesadnego realizmu - bakiem paliwa.

20170210173620 1

Kiedy strzelimy, dźwięk wybuchu skłoni strzegący nadbrzeża oddział, by oddalił się z posterunku i zbadał przyczyny eksplozji, dając nam parę chwil na bezkarne zamontowanie ładunku. Jak już wspomniałem, w "czwórce" przygotowujemy grunt pod przyszłą inwazję, toteż czasami wykorzystamy do podobnych celów toczoną w okolicy przez partyzantów walkę.

W kwestii uzbrojenia mamy ponownie dostęp do zestawu snajperek, klasycznych karabinów, apteczek, pistoletów czy paru rodzajów min. Spora część arsenału była przy tym niestety w wersji recenzenckiej zablokowana i oznaczona dopiskiem "DLC". Cóż, taki mamy klimat. Ponadto zdobywamy w trakcie zabawy kolejne poziomy doświadczenia, co wiąże się z otrzymywanym co 5 awansów punktem do spożytkowania na dodatkowe umiejętności. Wkurza was, że bohaterowi wolno spada tętno po długim sprincie? Chcielibyście, by wskaźnik dokładnego miejsca trafienia pocisku pojawiający się po wstrzymaniu oddechu szybciej stawał się szczegółowy? Tego typu zmiany można dzięki zwiększaniu poziomu bohatera wprowadzić.

20170210191605 1

Słoneczna Italia

No dobrze, wszystko to jednak, przyznacie, nie jest niczym nowym i bez wielkich zmian można by powyższe akapity skopiować i do recenzji Sniper Elite 3. Tym co wyróżnia "czwórkę" na tle poprzednika są po prostu dużo lepiej zrobione mapy. Po pierwsze przeniesienie ich do klimatu śródziemnomorskiego wiąże się z implementacją bardziej imponującej architektury - klasztory, pełne ślicznych domków miasteczka czy wioski. Plansze nie rażą już powtarzalnym zestawem kilku skopiowanych wielokrotnie obiektów. Przez to też każda lokacja na swój sposób zapada w pamięć, podczas gdy afrykańskie plenery zlewały mi się w pewnym momencie w całość.

20170210193754 1

Lokacje są, zgodnie z tym co obiecywali twórcy, największe w całej serii. Rozmiar paru z nich wręcz onieśmiela, ale w końcowej fazie ponownie etapy stają się wyraźnie mniejsze. Szybko wprawdzie okazuje się, że np. w miastach mamy dostęp tylko do tej części budynków z otwartymi drzwiami, ale w pewnym momencie przestaje się zwracać na to uwagę, bo Sniper Elite 4 nawet pomimo tego oferuje potężną swobodę. Z lokacjami współgra bardzo ładna (choć nie wszędzie) oprawa graficzna.

Znane i lubiane (?)

Ze Sniper Elite 4 jest więc najogólniej tak, że choć doskonale znana i niezaskakująca w zasadzie niczym, wciąż przynosi dużo radości. Z jednej zaserwowano nam odgrzewany kotlet, z drugiej zaś kolejne odsłony serii ukazują się na tyle rzadko, że trudno przyrównywać cykl do Call of Duty czy Assassin's Creeda. Wciąż ma się ochotę, by raz na te 3-4 lata pobawić się przez parę godzin w snajpera. Po zrobieniu przed przystąpieniem do recenzji rachunku sumienia zdałem sobie też sprawę, że w zasadzie nie oczekiwałem niczego ponad uczuciem, że gram właśnie w tytuł z tej serii.

20170211130057 1

"Czwórce" może przy tym jednak zaszkodzić decyzja o zrezygnowaniu z wersji pudełkowej na PC, przez co produkcja siłą rzeczy jest na starcie droższa, niż wiele innych gier. Nie jest to spektakularny megahit, o którym będziemy pamiętać za kilka lat, ale na okres branżowej posuchy (jaka zapewne nastąpi po premierach For Honor czy Horizon: Zero Dawn) będzie jak znalazł. Warto, choć nie za obecną cenę.

PLUSY:

  • Mimo wszystko dalej bawi
  • Świetne, zróżnicowane mapy
  • Kilka usprawnień wyszło serii na lepsze

MINUSY:

  • Fabularna bieda od początku do końca
  • Sporo "starych" bolączek
  • Patrzenie na AI na niższych poziomach autentycznie boli

NASZA OCENA:

Recenzja Sniper Elite 4. To nie jest strzał w dziesiątkę.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo ~ArTuDiTu Użytkownik anonimowy
~ArTuDiTu :
No photo ~ArTuDiTu Użytkownik anonimowy
Krzyśku ale to jest dobra gra, ale przeznaczona dla specyficznych odbiorców, takich którzy nie oczekują rewolucji w mechanice. To raz. Dwa - ta gra nie potrzebuje jakieś niesamowitej fabuły, tu liczy się skradanie i oddawanie idealnych strzałów. Serio, nikogo nie obchodzi fabuła w tej serii!
15 lut 10:04 | ocena: 100%
Liczba głosów:8
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~w Użytkownik anonimowy
~w :
No photo ~w Użytkownik anonimowy
Jak to dobrze że nie potraficie recenzować żadnej gry i nikt nie bierze was pod uwagę!!!!
14 lut 19:52 | ocena: 53%
Liczba głosów:19
53%
47%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~simona Użytkownik anonimowy
~simona :
No photo ~simona Użytkownik anonimowy
kampania jest taka sobie ale mulit jest super
21 lut 20:51 | ocena: 100%
Liczba głosów:3
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~fsdfsdfdsfsd Użytkownik anonimowy
~fsdfsdfdsfsd :
No photo ~fsdfsdfdsfsd Użytkownik anonimowy
Dwójka była najlepsza. Trójka słabsza, a ta 4 najgorsza.ds
11 kwi 20:16
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~beit Użytkownik anonimowy
~beit :
No photo ~beit Użytkownik anonimowy
Myślę że nie wiele osób cało by tej grze 10/10. Fakt jest faktem że tutaj chyba trochę ocena zaniżona wg mnie bo można by było dać 7,5/10 ale to każdy ma swój gust. Ja czekałem na tą grę tak samo jak teraz czekam na Sniper: Ghost Warrior 3 czyli kolejną snajperską grę tylko tym razem Polskiego studia i zobaczymy, która z nich okaże się być lepsza. Póki co SE4 jak dla mnie to dobra gra ale czekam też na poprawki niektórych niedociągnięć.
17 lut 20:15
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~JAREK Użytkownik anonimowy
~JAREK :
No photo ~JAREK Użytkownik anonimowy
chce kupić gre i zapłacić zwykłym przelewem TO NIEMOŻNA NIGDZIE Mam gdzieś sciągam pirata
17 lut 19:54 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Luki Użytkownik anonimowy
~Luki :
No photo ~Luki Użytkownik anonimowy
Wszystko ok, ale nic nie wspomnieliscie o online.
Moim zdaniem przdobrzyli tego snipera
16 lut 17:36
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~mikko Użytkownik anonimowy
~mikko :
No photo ~mikko Użytkownik anonimowy
Dla mnie gra dobra i zasługuje na pewno na mocne 7,5/10. Wiadomo to nie coś w stylu Wiedźmina ale nie można wszystkiego do jednej gry porównywać. Mi się podoba i czekam na więcej gier ze snajperskiego świata, a mam tutaj na myśli Sniper: Ghost Warrior 3, która ma zadebiutować w kwietniu tego roku. Trzymam kciuki bo lubię te klimaty takiego skradania się i wyczekiwania kiedy przeciwnik najmniej się tego spodziewa.
16 lut 00:08
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Autor Użytkownik anonimowy
~Autor
No photo ~Autor Użytkownik anonimowy
do ~ArTuDiTu:
No photo ~ArTuDiTu Użytkownik anonimowy
15 lut 10:04 użytkownik ~ArTuDiTu napisał
Krzyśku ale to jest dobra gra, ale przeznaczona dla specyficznych odbiorców, takich którzy nie oczekują rewolucji w mechanice. To raz. Dwa - ta gra nie potrzebuje jakieś niesamowitej fabuły, tu liczy się skradanie i oddawanie idealnych strzałów. Serio, ni
Drogi R2D2, zapraszam serdecznie do przeczytania mojej recenzji. Myślę, że gdybyś zrobił to przed napisaniem komentarza (a nie mam żadnych wątpliwości, że ograniczyłeś się do tytułu i plusów/minusów, co za chwilę będzie aż nadto widoczne), uniknęlibyśmy nieporozumień ;). Otóż co do specyficznych odbiorców i nie oczekiwania rewolucji w mechanice, pozwolę sobie zacytować swoja recenzję:

"Po zrobieniu przed przystąpieniem do recenzji rachunku sumienia zdałem sobie też sprawę, że w zasadzie nie oczekiwałem niczego ponad uczuciem, że gram właśnie w tytuł z tej serii."

Co do fabuły, ponownie zerknijmy do jej podsumowania w recenzji:

"Z drugiej strony, gra Rebellionu wcale moim zdaniem nie potrzebuje fascynującej historii, bo tak po prawdzie od zawsze była to seria, w której chodziło raczej o zabawę światem gry."

To, że te dwie rzeczy pojawiają się w minusach, nie znaczy, że mają wielki wpływ na ocenę, co można wywnioskować z recenzji. Ale jako recenzent odczuwam obowiązek poinformowania o tych faktach nie znających serii odbiorców. Przez cały tekst, w wielu miejscach powtarza się natomiast główna myśl, że gra jest właściwie w dużej mierze autoplagiatem z nowymi mapkami, sprzedawanym w cenie dość astronomicznej. Za pełną odtwórczość przyznaję standardowo 6-7 (i nie rzucajcie proszę standardowym argumentem o dawaniu wysokich ocen Call of Duty, bo jeszcze żadnej części na GZ nie recenzowałem) i nie jest to wcale zła ocena. To jest gra, w którą WARTO zagrać.
15 lut 11:43
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Co poradzić Użytkownik anonimowy
~Co poradzić :
No photo ~Co poradzić Użytkownik anonimowy
Osobiście uważam że gra trafiła w 10ke.
14 lut 20:18 | ocena: 86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~% Użytkownik anonimowy
~% :
No photo ~% Użytkownik anonimowy
cZY TO CZASAMI NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z pOLSKIM SNAJPEREM TE ZJECHANIE TEJ GRY TO MNIE BOLI.
14 lut 20:17 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
ReklamaAutorzyPolityka PrywatnościRegulamin SerwisuCookiesUsługi IT