Recenzja Warhammer 40,000: Dawn of War III. Powrót w dobrym stylu

20.04.2017 18:18 PC skomentuj
Recenzja Warhammer 40,000: Dawn of War III - powrót w dobrym stylu
Uf, udało się - tak można najprościej podsumować nowe Dawn of War. Chociaż nie bez całkiem poważnych zastrzeżeń. Zapraszam do recenzji.

Tworzenie kolejnych części gier to zwykle zastanawianie się nad tym, co w poprzednich odsłonach wypaliło, a na co fani narzekali. Przy okazji wydanego osiem lat temu Dawn of War II, Relic poszło jednak "na żywioł" odchodząc niemal zupełnie od założeń oryginału. Zdania na temat efektu były podzielone, ale wyniesione doświadczenie okazało się bezcenne. Dawn of War III to bowiem złoty środek w gatunku strategii, w którym ekonomia łączy się z manewrami bohaterów i drużyn. Ostatecznie czujemy więc wyczekiwany przez wielu "powrót do korzeni", doprawiony jednak tym, co w drugiej odsłonie mogło się podobać. Nie oznacza to jednak, że wszystko jest tu takie, jak powinno i chociaż w jednym kierunku będę musiał rzucić niemiłym słowem. Zainteresowani? To zapraszam do części właściwej.

Obejrzyj naszą recenzję Dawn of War III w formie wideo:

I need a hero

Punktem wyjścia dla Warhammer 40,000: Dawn of War III są właśnie bohaterowie. To potężne jednostki, które swoimi umiejętnościami potrafią przeważyć szalę zwycięstwa na jedną ze stron. W przeciwieństwie jednak do werbowanych w najpóźniejszych momentach rozgrywki jednostek elitarnych, bohaterowie towarzyszą nam niemal od samego początku rozgrywki, także w trybie wieloosobowym, bądź skirmish. Z czasem powiększania armii ich rola w grze nieco więc słabnie, ale nie ma najmniejszego powodu, by o nich zapominać. Ich przywołania zużywają bowiem oddzielny surowiec. Nie działamy więc kosztem budynków, czy innych oddziałów.

Uspokajam jednak kolejny raz - to nie Dawn of War II, które przypominało bardziej kosmiczne Diablo, niż oryginał. Teraz mamy do czynienia z czymś, co bardziej przypomina Warcrafta III, gdzie bohater rzeczywiście jest w centrum uwagi (zwłaszcza jako nośnik fabuły w kampanii), ale nie stanowi wyłącznej, czy też w tym wypadku nawet przeważającej siły. Rzucony naprzeciw armii wroga nawet najpotężniejszy heros polegnie bez wsparcia i odpowiedniego wykorzystywania specjalnych umiejętności. Zwłaszcza, że w porównaniu z niektórymi jednostkami, górującymi nad całą resztą, bohaterowie wypadają po prostu blado.

Down10Nie, ten po lewej to nie bohater

W trakcie jednej potyczki możemy korzystać z pomocy trójki spośród dziesięciu bohaterów, które przypadają na każdą z trzech frakcji. Różnią się pomiędzy sobą statystykami, specjalnymi umiejętnościami, ale również ceną, którą w punktach elitarnych musimy zapłacić za ich usługi.

Cena za usługi

I tutaj dochodzimy do jednej z najbardziej idiotycznych rzeczy, która wita nas w Warhammer 40,000: Dawn of War III, a mianowicie... systemu wykupywania kolejnych herosów i pasywnych zdolności dla frakcji, zwanych Doktrynami. Początkowo dostajemy dostęp jedynie do trójki bohaterów i... żadnej Doktryny. Wszystko musimy wykupić za walutę zwaną tu Czaszkami. I ot, jedna doktryna to 50 czaszek, bohater to 200. Na początku gry dostajemy 500, a kolejne wraz z postępami w kampanii i zdobywaniem doświadczenia w rozgrywkach sieciowych, bądź przeciw SI.

Down06Więc chodź, pomaluj mi... Space Marines

Jeśli więc myślicie, że kupicie grę i od razu wejdziecie do świata sieciowych pojedynków na równych zasadach, to jesteście w błędzie. Pierw trzeba trochę pofarmić, by później móc korzystać z zablokowanych początkowo herosów i umiejętności. I nie to, że są one jakieś niepotrzebne, bo na przykład dodanie regenerujących się tarcz do jednej z podstawowych jednostek, czy zwiększenie obrażeń o 15% czyni zabawę, a zwłaszcza jej pierwsze etapy, znacznie łatwiejszą.

Poza koniecznością odblokowywania wszystkiego, sam system tego typu perków i doboru bohaterów do meczu jest jednak jak najbardziej OK. Sprawia, że te same frakcje mogą postawić na zupełnie inne typy jednostek i wykorzystać element niespodzianki przeciw wrogom.

Kampania na trzy głosy

Hmm... trochę ponarzekałem wyżej. No, ale teraz przynajmniej wiecie, dlaczego gra nie dostała wyższej oceny. Teraz będzie o tym, co w grze wyszło dobrze, aczkolwiek bez większego szaleństwa, czyli kampanii fabularnej. I od razu muszę się przyznać, że nie jestem wielkim fanem kampanii fabularnych w strategiach w ogóle. Rzadko wychodzi z tego bowiem coś poza skirmishem z doklejonym w cutscenie pretekstem, bądź liniową zabawą w bieganie wojskami od punktu do punktu. W Dawn of War III mamy zarówno jedno, jak i drugie, a także kilka innych klasyków, jak eskorta i obrona punktu przed kolejnymi falami wrogów. Na szczęście Relic dosyć zgrabnie żongluje tymi motywami, sprawiając, że żaden nie wlecze się zbyt długo.

Down09Ostatnia linia obrony

Dodatkowym urozmaiceniem, chociaż mam świadomość, że będą osoby bardzo narzekające na to rozwiązanie, jest przeplatanie się w kampanii ścieżek trzech zwaśnionych frakcji - Kosmicznych Marines, Orków i Eldarów. Oznacza to, że nie ma tu żadnego wyboru kim chcemy grać, a kogo nie lubimy. By przejść kampanię, na zmianę wcielamy się w dowódcę kolejnych armii.

To rozwiązanie pasuje jednak do samej idei gry. Twórcy Dawn of War chcieli pokazać, że w świecie Warhammera 40,000 nie ma "tych dobrych" i "tych złych". W poprzednich odsłonach domyślnie sympatyzowaliśmy z Marines, którzy byli swoistą armią startową. Tutaj co prawda też zaczynamy dowodząc tą frakcją, ale szybko poznajemy ich także z perspektywy przeciwników. Wszak w samym lore nie są oni przecież ukazani, jako praworządni i ułożeni, prawda?

Mechanika rozgrywki

Kampania, jak wiadomo, swoimi prawami się rządzi. Po przejściu kolejnych 17 misji (o ile w ogóle będziemy chcieli je dokończyć) czeka na nas to, co w tej serii najważniejsze, a więc czysta i nieskrępowana zabawa na pojedynczych mapach. Dawn of War III oferuje w tym momencie osiem map. Po trzy dla sześciu i dwóch graczy, oraz dwie plansze 2v2. Niewiele, ale to się z czasem na pewno zmieni.

Nie potrzeba jednak wielu map, gdy sama budowa zabawy sprawia, że mecze rozgrywa się po prostu z przyjemnością. Trzeba do tego jednak nieco czasu i wprawy, bo pamiętać trzeba o wielu mechanikach, które nie sprowadzają się wyłącznie do prostego kamień-papier-nożyce.

Down05Już w połowie meczu dzieje się naprawdę dużo

Przede wszystkim trzeba poznać różnice pomiędzy frakcjami. Kosmiczni Marines bazują w dużej mierze na zaskoczeniu i szybkich atakach z użyciem niepozornych sił, które szybko uzupełniane są przygotowanymi wcześniej zrzutami ze stacji orbitalnych. Postawiona dodatkowo chorągiew zakonu zwiększa pasywnie statystyki żołnierzy, a na najwyższym poziomie także ich leczy.

Grając Orkami należy z kolei pamiętać o... złomie. To dodatkowy surowiec, który zebrany przez jednostki wzmacnia ich statystyki. Złom znajdziemy wokół budynków Orków, a także po zniszczonych konstrukcjach i pojazdach. Zamiast ulepszeń dla naszych jednostek, możemy wykorzystać złom do zmniejszenia kosztów budowy wież, a także naszych jednostek.

Down03Desant z orbity to domena Space Marines

Eldarowie to dwie bardzo mocne mechaniki. Pierwsza to tarcze, które mogą się z czasem regenerować. Posiada je każda z eldarskich jednostek. Sprawia to, że taktyka krótkich ataków i szybkiej ucieczki w ich przypadku sprawdza się całkiem nieźle. Drugim najważniejszym elementem zabawy Eldarami jest relokacja, a więc teleportacja. Teleportować się mogą pojedyncze jednostki, a nawet całe budynki z bazą włącznie.

Należy też pamiętać o tym, że część jednostek sprawdza się równie dobrze z dystansu, jak i w zwarciu, niektóre lepiej radzą sobie z pancerzem od innych, a stojąc na wzniesieniu nasze jednostki są niewidoczne, dopóki wróg nie podejdzie, bądź my nie zaczniemy ataku. Ah, są też jednostki niewidoczne dla wrogów, chyba, że ci posiadają w swoich szeregach odpowiedź w postaci własnych jednostek z umiejętnością wykrycia. Istnieje też system "ciężkich osłon", ale nie należy on do najjaśniejszych elementów zabawy. Ot, są na mapie swego rodzaju bunkry z pola siłowego, które osłania nasze jednostki. Problem w tym, że nie mają one większego strategicznego znaczenia, bo ani nie możemy ich przenieść, ani wybrać, gdzie się znajdą. Koniec końców wróg (jak i my) po prostu te osłony będzie omijać.

Down07Osłony sprawdzają się tylko w przypadku kampanii

W trakcie meczu zdobywamy trzy surowce, głównie z przejmowanych punktów zasobów. Dobudowując do nich ulepszenia, przyspieszamy ten proces, a dodatkowe wieże ochronne, które możemy na nich postawić, pomogą w defensywie. Z surowcami wiąże się też mechanika eskalacji konfliktu. W równych odstępach czasu gra przechodzi w kolejne fazy. Pierwsza zachęca do agresywnej zabawy, zwracając duże koszta zasobów po śmierci naszych jednostek. W kolejnych fazach procent zwrotu znacznie się zmniejsza, wymuszając na nas rozbudowę i obronę punktów w celu utrzymania odpowiedniej ekonomii.

(Prawie) wszystko na swoim miejscu

Rozumiem, że najwięksi strategiczni konserwatyści mogą mnie zjeść za tę recenzję, bo Dawn of War III nie jest częścią pierwszą, ale nie powinien nią być. Nie powinien też być częścią drugą. I to się udało. Relic stworzył produkt, który (no, poza tym bezsensownym systemem wykupowania bohaterów i Doktryn) spełnia większość oczekiwań względem współczesnego RTSa, mając przy tym własną tożsamość. Rozbudowa bazy, prosta ekonomia, duże armie, ciekawi bohaterowie... to wszystko sprawia, że każdy mecz w Dawn of War III ma swoje tempo i z czasem ewoluuje, doprowadzając do emocjonujących końcówek. Boję się trochę o balans Eldarów, bo są naprawdę potężni w rękach doświadczonych graczy, ale w przypadku trzech frakcji ich odpowiednie wyważenie dla takich specjalistów nie powinno stanowić problemu. Czasami raziły jeszcze błędy Sztucznej Inteligencji u pojedynczych jednostek, które np. atakowały wroga mimo wyraźnego rozkazu do odwrotu.

Panie i panowie, Dawn of War powrócił. Lepszy, niż ostatnim razem. Czekamy teraz na kolejne rasy i nieco usprawniony system osłon, a w międzyczasie widzimy się na serwerach. For the Emperor!

O autorze:

Trb T9xh

Bartłomiej Sieja

Pecetowiec przelotnie romansujący z konsolami. Spec od wideo, kontrowersyjnych recenzji i słabych żartów. Po godzinach grywa w Overwatch i For Honor.

 

PLUSY:

  • Dobry balans pomiędzy akcją, a strategią
  • Wysokie tempo walk
  • Po 10 bohaterów na frakcję
  • Mechanika "easy to learn, hard to master"
  • Miła dla oka, chociaż nieco "starcraftowa" grafika

MINUSY:

  • Wykupywanie bohaterów i Doktryn za walutę w grze
  • Okazjonalne problemy z SI naszych jednostek
  • Niesprawdzający się system osłon

NASZA OCENA:

Recenzja Warhammer 40,000: Dawn of War III. Powrót w dobrym stylu

Zobacz w Encyklopedii

  • PC

Czekasz na tę grę?

Średnia ocen: 3.25 | Liczba ocen: 12

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo ~Ares Użytkownik anonimowy
~Ares :
No photo ~Ares Użytkownik anonimowy
Ten Pan nie powinien nigdy więcej się brać za recenzję, jeśli dla niego jeden tryp multi i 3 rasy za taką kasę to w porządku zagranie.

8 map to plucie fanom tej serii w twarz. 8\10...Pana recenzja jest...stronnicza i nie warta uwagi.
20 kwi 19:37 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
75%
25%
| odpowiedzi: 4
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Ares Użytkownik anonimowy
~Ares
No photo ~Ares Użytkownik anonimowy
do ~KsionzeZenek:
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
20 kwi 19:42 użytkownik ~KsionzeZenek napisał
Nie stać na gry, to do roboty.
O widzę twój poziom intelektu osiąga szczyt w tej wypowiedzi...Stać mnie to na grę, i co z tego. Nie zapłacę takich pieniędzy za 3 ubogie rasy i jeden tryb multi.

Jeśli nie widzisz co twórcy DoW 3 próbują zrobić, to już naprawdę nie mój problem.
20 kwi 19:53 | ocena: 50%
Liczba głosów:4
50%
50%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
~KsionzeZenek :
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
Wygląda mi to na mało ambitną grę dla niepoważnych graczy. Jako wymagający gracz ogrywam Persona 5. W 40 tys ma do zaoferowania tylko bezmyślne klikanie.
20 kwi 19:36 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
20%
80%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
~KsionzeZenek
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
do ~kremix:
No photo ~kremix Użytkownik anonimowy
20 kwi 20:00 użytkownik ~kremix napisał
umów się na ustawkę w figurkowego wh40k albo w dow3 to zobaczymy jaki z ciebie japońskokonsolowy wymiatacz
Ustawiłem na razie konsolę koło peceta i musiałem konsoli przyczepić kaganiec, żeby nie pogryzła biedną blaszkę.
20 kwi 20:10 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
~KsionzeZenek :
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
Weźcie coś z tymi filmikami co się same załączają, bo się skoncentrować na czytaniu nie idzie.
20 kwi 19:38 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
~KsionzeZenek
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
do ~Ares:
No photo ~Ares Użytkownik anonimowy
20 kwi 19:53 użytkownik ~Ares napisał
O widzę twój poziom intelektu osiąga szczyt w tej wypowiedzi...Stać mnie to na grę, i co z tego. Nie zapłacę takich pieniędzy za 3 ubogie rasy i jeden tryb multi.

Jeśli nie widzisz co twórcy DoW 3 próbują zrobić, to już naprawdę nie mój problem.
To idź się frustrować dalej, bo gra jest dobra, a nawet bardzo.
20 kwi 20:12 | ocena: 67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
~KsionzeZenek
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
do ~Ares:
No photo ~Ares Użytkownik anonimowy
20 kwi 19:37 użytkownik ~Ares napisał
Ten Pan nie powinien nigdy więcej się brać za recenzję, jeśli dla niego jeden tryp multi i 3 rasy za taką kasę to w porządku zagranie.

8 map to plucie fanom tej serii w twarz. 8\10...Pana recenzja jest...stronnicza i nie warta uwagi.
Nie stać na gry, to do roboty.
20 kwi 19:42 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~literat Użytkownik anonimowy
~literat :
No photo ~literat Użytkownik anonimowy
oby to było dobre na multi
20 kwi 21:33
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~gość Użytkownik anonimowy
~gość
No photo ~gość Użytkownik anonimowy
do ~KsionzeZenek:
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
20 kwi 20:12 użytkownik ~KsionzeZenek napisał
To idź się frustrować dalej, bo gra jest dobra, a nawet bardzo.
hmm no proszę, nawet nie grał a już wie że bardzo dobra, no chyba że wyciągasz taki osąd tylko na podstawie recenzji które w ostatnich latach mało mają wspólnego z opiniami samych graczy :P
20 kwi 21:05 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~Księżna Anna Użytkownik anonimowy
~Księżna Anna :
No photo ~Księżna Anna Użytkownik anonimowy
widzę, że żenujący konsolowy troll znowu z bólem końcówki jelita grubego próbuje swoich sił w komentarzach, chłopie jak masz konsole i uważasz ją za coś ponad przeciętnego to zachowaj to dla siebie a nie ośmieszaj się na tym portalu.
20 kwi 20:14 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~kremix Użytkownik anonimowy
~kremix
No photo ~kremix Użytkownik anonimowy
do ~KsionzeZenek:
No photo ~KsionzeZenek Użytkownik anonimowy
20 kwi 19:36 użytkownik ~KsionzeZenek napisał
Wygląda mi to na mało ambitną grę dla niepoważnych graczy. Jako wymagający gracz ogrywam Persona 5. W 40 tys ma do zaoferowania tylko bezmyślne klikanie.
umów się na ustawkę w figurkowego wh40k albo w dow3 to zobaczymy jaki z ciebie japońskokonsolowy wymiatacz
20 kwi 20:00 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
ReklamaAutorzyPolityka PrywatnościRegulamin SerwisuCookiesUsługi IT