Zapowiedź Agony. Najstraszniejsza wizja piekła w historii gier?

25.11.2016 17:45 PC skomentuj
Zapowiedź Agony – polski horror z przerażającą wizją piekła
Płód zwisający na pępowinie z pozbawionej głowy i przytwierdzonej do ściany kobiety. Obok posągu baphometa. To tylko jeden z kadrów wyjęty z gry Agony.

Po takim wstępie nie muszę chyba zaznaczać, że mamy do czynienia z produkcją przeznaczoną wyłącznie dla dorosłych odbiorców. Polskie studio MadMind w kwestii kreacji przerażającej wizji piekła nie idzie na żadne kompromisy, popadając w najbardziej groteskowe gore, jakie widziałem w grach komputerowych. Do tego jednak wrócimy, bo trzeba zacząć od początku.

Ucieczka z piekła

Fabuła w Agony jest. Niestety, dostarczone nam demko to wczesna wersja alpha. Siłą rzeczy poznajemy więc jedynie niewielki fragment całości.

 

Agony 2 W piekle też świeci słońce. Czasami.

 

Agony w żaden sposób nie wprowadza nas do gry. Po prostu pojawiamy się w samym sercu piekła, jako jedna z potępionych dusz. Okazuje się jednak, że posiadamy nadzwyczajną moc - możemy przejmować ciała ludzi, których wieczność mija na cierpieniu. Wprowadza to również ciekawą mechanikę. Jeżeli "zginiemy", nasza dusza opuszcza ciało i mamy kilkanaście sekund na znalezienie kolejnego nieszczęśnika, który posłuży nam w dalszej części zabawy. Nie tylko zmniejsza to frustracje, ale i pozwala omijać przeszkody. Możemy dla przykładu zginąć na własne życzenie, by jako duch ominąć przeciwnika i opętać ciało znajdujące się na dalszym etapie.

 

Nadrzędnym celem zabawy jest opuszczenie piekła. Wraz z postępami zabawy zbierać będziemy informacje o tym, jak możemy tego dokonać, jednocześnie dowiadując się nieco więcej o naszej postaci. Z czasem będziemy też mieli okazję przejmować kontrolę nad znacznie potężniejszymi bytami, stając się na pewien czas łowcą, a nie tylko zwierzyną.

Surrealistyczna wyprawa

Piekło jest odrealnione. To nie tylko sprawa tych powieszonych na własnych pępowinach płodów. MadMind (swoją drogą, nazwa studia adekwatna) dosyć słusznie doszło do wniosku, że odrealnione w piekle mają być nie tylko modele diabelnych przeciwników i ogólnie pojęty wystrój wnętrz, ale i zasady fizyki, czasu, przestrzeni itd...

 

Agony1Takie widoki to codzienność piekła

 

Przemierzając więc korytarze piekielnej czeluści natrafimy na otchłań wypełnioną poruszającymi się zgodnie z ruchami naszej kamery gałkami ocznymi, a innym razem wejdziemy na ścieżkę całkowicie zmieniający grawitację i umożliwiający nam chwilowe paradowanie po ścianie i suficie. Niestety, tylko na wybranym obszarze. Z drugiej strony spacer kończy się widokiem starca, który zabudowuje wyjście z tunelu układając na przemian głazy i... noworodki. Sympatycznie. Przy tym wszystkim porozrzucane po okolicy piszczele i zajadające się porozrywanymi kończynami diabełki jakoś przestają straszyć.

 

No właśnie, cała ta surrealistyczna otoczka jest tak daleka od przekonania nas do prawdziwości scen, na które patrzymy, że gdzieś ginie strach. Przy czym zaznaczam od razu, że nie jestem w żadnym razie chojrakiem, który potrafi przejść Outlasta ciągiem przy zgaszonym świetle. Agony w żaden sposób nie potrafiło mnie przestraszyć.

Uciekaj albo giń

Pod względem rozgrywki prezentowane demko przypominało serię Amnesia, czy wcześniejszą Penumbrę. W ciałach ludzi pozbawieni jesteśmy jakiejkolwiek możliwości ataku bądź obrony. A licho nie śpi. Niczym Ksenomorf w Obcy: Izolacja, po piekle snują się demony. I w sumie też na podobieństwo popularnego obcego, nie wszystkie mają oczy. Na szczęście możemy się skradać, wstrzymywać oddech, a niekiedy i schować się w jakimś otworze. W kilku momentach uda nam się też zyskać na czasie rzucając pochodnią, czy spychając diabełka z krawędzi... czegoś.

 

Jak jednak wspomniałem, świadomość tego, że w zasadzie jesteśmy nieśmiertelni, powoduje pewien psychiczny komfort przy konfrontacjach z wrogiem. Twórcy muszą coś na to poradzić, bo jakikolwiek komfort psychiczny przy takiej produkcji jest efektem zupełnie niepożądanym.

 

Agony3Wcale się was nie boję!

 

W Agony natrafimy również na łamigłówki. Pierwsza jest niezbyt skomplikowana, ale i na tyle dobrze przemyślana, by rozwiązanie nie pojawiło się w sekundę. Miło, że w tym wypadku twórcy postawili na wykorzystanie otoczenia - żeby znaleźć rozwiązanie trzeba się więc rozejrzeć i chwilę pochodzić.

Ale ile można?

Twórcy zapowiadają, że Agony to produkcja, której ukończenie zajmie nam około 10 godzin. Pojawia się tu pytanie, jak długo będziemy pod wrażeniem tak wykreowanej wizji piekła i czy z czasem nie przejdziemy do porządku dziennego z widokiem porozrywanych ciał zbitych w kształt odwróconego krzyża (yup, to też znajdziemy w grze). Nie wątpię, że ukończona gra zaskoczy nas wieloma smaczkami, ale mam też wrażenie, że przygotowane demko to niejako esencja tej gry i pokaz tego, co w niej najlepsze. Bez asa w rękawie nawet kilka godzin ciągłego skradania się w towarzystwie flaków i wyrastających ze ścian zębów może być po prostu męczące.

 

Najważniejsze na koniec - jako, że jakkolwiek kwieciście by się nie wyrażać słowami, Agony trzeba po prostu zobaczyć. A zobaczycie już jutro, kiedy to na naszej stronie znajdzie się poświęcone tej grze wideo. Już teraz zapraszam.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo ~AdamAmnesia Użytkownik anonimowy
~AdamAmnesia :
No photo ~AdamAmnesia Użytkownik anonimowy
No cóż. Obrazek tematu akurat mnie podnieca :p
25 lis 16 22:29 | ocena: 100%
Liczba głosów:2
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo ~komorNICK Użytkownik anonimowy
~komorNICK
No photo ~komorNICK Użytkownik anonimowy
do ~AdamAmnesia:
No photo ~AdamAmnesia Użytkownik anonimowy
25 lis 16 22:29 użytkownik ~AdamAmnesia napisał
No cóż. Obrazek tematu akurat mnie podnieca :p
łechtaczkoprącie cie drażni ?
28 lis 16 14:06
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
ReklamaAutorzyPolityka PrywatnościRegulamin SerwisuCookiesUsługi IT